Zapachy Ziemi – fotorelacja ze spotkania zapachowego w Perfumerii Quality (bardzo dużo zdjęć!)

22 kwietnia 2017 w perfumerii Quality w Warszawie (ul. Kędzierskiego 3B) odbyły się cykliczne warsztaty zapachowe dedykowane miłośnikom i kolekcjonerom perfum.

Agnieszka Osiecka śpiewała „Nasza ziemia pachnie człowiekiem, A człowiek pachnie ziemią, Tak jak dzisiaj, tak było przed wiekiem (…)”.

Na powyższym zdjęciu udało mi się uwiecznić aurę jednej z uczestniczek (biała otoczka wokół przedramion), bezgranicznie poddała się upojnym zapachom, spójrzcie na otwartą postawę, przedramiona jakby mówiły „chcę aby zapach obezwładnił moje zmysły”.

Kameralne grono, wspólna pasja do niezwykłego świata pachnideł, dzielenie się swoimi przemyśleniami – te trzy kluczowe czynniki stworzyły wspaniałą i niezapomnianą atmosferę warsztatów.

Tym razem omawiano i przedstawiano Zapachy Ziemi, które określane jako „bezpieczne i spokojne” wyjątkowo w tym dniu uwydatniły swoje „niepokorne oblicze”.

Zapachy kojarzone z ziemią zawierają nuty ziemiste, grzybne, żywiczne; jest to również aromat marchewki, podobnego do niej korzenia (kłącza) irysa, wetiwerii.

Podczas wyjątkowego spotkania zaprezentowano esencje zapachowe, przeanalizowano znaczenie składników perfum; uczestnicy testowali i oceniali pachnidła zawierające omawiane składniki, rozróżniając nuty głowy, serca i bazy.

Wybrane przetestowane przeze mnie zapachy (esencje, perfumy), które przywołują Zapachy Ziemi to:

Geosmina – związek organiczny o wyraźnym zapachu mokrej, błotnistej ziemi i wilgoci. Niektórym kojarzy się z zapachem morza, ryb; charakterystyczną wonią po burzy.

Profvmvm Roma – Thvndra – odzwierciedlenie zapachu leśnej ściółki, wątłego drewna lub mięty i paczuli czyli przyczajony tygrys vs. ukryty smok – zrozumienie Thvndry zależy od koloru naszej duszy.

Xerioff Join The Club – Birdie – jeśli należycie do klubu wytwornych koneserów perfum, ta propozycja stworzona jest dla Was; spokój, aromat soczystej trawy, mokrej ziemi, zielonego jabłka. Dla powściągliwych i ostrożnych…?

Matsutake – po prostu zapach grzyba, wyrazisty, mokry, choć niektórym z obecnych skojarzył się z wonią sosny połączonej ze słodkimi owocami.

Opoponaks – składnik perfum charakteryzujący się intensywnością, kojarzony z miodem, drewnem, bywa słodki i gorzki na przemian; słodko – kadzidlany.

Zaglądajcie na stronę
http://www.perfumeriaquality.pl/warsztaty/warsztaty-zapachowe/
aby dowiadywać się o najbliższych spotkaniach z perfumami!

 

 

Mój prowokacyjny makijaż ust z DR IRENA ERIS

SZMINKA CZY BŁYSZCZYK?

Pamiętam jak rozpoczynałam moją przygodę z makijażem, było to w połowie lat 90tych, w magazynach dla pań podkreślano, że błyszczyk jest dedykowany na dzień, zaś szminka zarezerwowana tylko na wieczór. Na szczęście dziś nie ma śladu po dawnych „zaleceniach” i stosujemy te kosmetyki w dowolny sposób.

Szminka od zawsze była moim ulubionym produktem do makijażu, mogłabym nie mieć tuszu czy fluidu, ale pomadka zawsze musi zajmować honorowe miejsce w kosmetyczce. Ciemne okulary oraz dobra jakościowo szminka i to mi wystarczy.

W niniejszym wpisie prezentuję Wam dwa produkty do ust z Dr Irena Eris Provoke, które ostatnio zwróciły moją największą uwagę jeśli chodzi o opakowanie i wygląd na ustach. Który kosmetyk lepiej się sprawdził?

BŁYSZCZYK DO UST DR IRENA ERIS PROVOKE

Błyszczyk pachnie kremowo-truskawkowo, „smakuje” podobnie, aczkolwiek wraz z upływem czasu i tak zapominam o zapachu; ma pół kryjącą, raczej gęstą formułę, która dobrze przylega do ust, nie powodując wysuszenia po długich godzinach stosowania. Jeżeli nie macie przy sobie ochronnej pomadki, spokojnie można go użyć, daje komfort i nawilżenie a przy tym dodatkowo wygładza, ujędrnia i regeneruje – zawiera specjalną formułę wzbogaconą o  Volulip Complex zapewniającą pełniejszy wygląd ust.

Numer, który posiadam to 11 Candy Pink; z racji tego, że moje usta są blade, wygląda na nich jakby to była zgaszona, ciepła czerwień, lekko wpadająca w róż i pomarańcz. Aparat nie oddaje w pełni rzeczywistego koloru, pozostaje Wam uwierzyć mi na słowo. Podejrzewam, że u pań, których czerwień wargowa jest wyrazista odcień ten będzie mało widoczny, trzeba by zastosować najpierw odrobinę podkładu (co w podczas specjalnych wyjść sprawdza się znakomicie, bo przedłuża trwałość błyszczyka) i dopiero pomalować usta.

Jeżeli chodzi o pędzelek to jest dosyć „ruchliwy”, giętki i płaski więc makijaż zajmie trochę czasu i wymaga lusterka; podczas aplikacji dopasuje się do kształtu warg, bo jest miękki, jednakże ma tendencję do wychodzenia poza obrys zatem posiadaczkom małych ust polecałabym wklepywać go palcami, aby uniknąć pobrudzenia skóry, ewentualnie aplikować produkt czubkiem pędzelka (najczęściej tak robię), zaczynając od narysowania konturu i późniejszemu wypełnieniu środka (konturówka jest wówczas zbędna).

W przypadku bardzo suchych ust efektu „lepienia się” nie będzie, podobnie jak pomalowanych uprzednio podkładem bądź bazą. Niewątpliwie jest to przyjemny w stosowaniu błyszczyk, nadający niesamowity, wręcz lustrzany połysk, ale zachowujący elegancki, taki „bezpieczny” styl (w dużej mierze znaczenie ma sam kolor) – przynajmniej mi się tak wydaje. Stosuję go na dzień i na większe wyjście. W przyszłości skuszę się na inny odcień, być może jaśniejszy i bardziej wpadający w róż aczkolwiek porównując zdjęcia produktu, jak pisałam wyżej, u mnie wygląda na róż.

SZMINKA DR IRENA ERIS PROVOKE

Opakowanie niniejszej szminki przyciąga wzrok jak magnes i działa jak magnes, bowiem po zakończeniu makijażu ust nie musimy jej dociskać, sama się domknie i „kliknie”. Posiadam nr 505 Rouge Illusion (z franc. czerwona iluzja) z linii nabłyszczającej, posiadającej delikatne, rozświetlające drobinki oraz właściwości nawilżające, ochronne i przeciwzmarszczkowe (zawartość Witaminy E). Na ustach daje ciepłą mieszankę odcienia pomarańczowo – brązowo – złotego. Na zdjęciach użyłam produktu na podkład, aby rozjaśnić nieco ten odcień.

Producent podaje iż formuła jest zapachowa, ja wyczuwam subtelny zapach czekolady, również „w smaku”. Pomadka tuż po nałożeniu otula wargi kremowym, satynowym, nawilżającym „filmem”, który przyczynia sie do wygładzenia powierzchni, uzyskania natychmiastowego uczucia komfortu i jedwabistej miękkości. Konsystencja podczas aplikacji jest lekka, kremowa, śliska i „silikonowa”, łatwo i przyjemnie rozprowadza się na ustach, sam kształt szminki dobrze dopasowuje się do warg, nie mam potrzeby użycia konturówki. Ten kolor optycznie wypełnia, powiększa usta, maskuje niedoskonałości w postaci poszarpanych skórek czy zmarszczek.

Nigdy nie ścierajmy szminek czy błyszczyków dynamicznym ruchem, ręcznikiem itp., przez to usta ulegają podrażnieniu i wysuszeniu przez co błędnie przypisujemy im wady.

KTÓRY KOSMETYK JEST LEPSZY?

Pod względem koloru wybieram błyszczyk, gdyż bardziej pasuje do mojego typu urody. W brązach na ustach nigdy nie czułam się dobrze, w niektórych okolicznościach zwracają niepotrzebną uwagę podobnie jak odcienie fuksji. Ale mam na to sposób, mieszam kolory, nakładam w różnej kolejności oraz jak wspomniałam – podkład. Jeżeli chodzi o aplikację i efekt, tutaj moim zdaniem bezkonkurencyjna jest szminka, usta prezentują się najlepiej, ona jakby przywracała im piękny kształt, ale aż się proszą, aby użyć innego, jaśniejszego odcienia. Pochwałę za trwałość otrzymuje ponownie szminka, choć „nie wpija” się w usta (bo to w dużej mierze jest obecnie uznawane za pewniak), ściera się stopniowo, nie tworząc wzdłuż konturu nieestetycznie wyglądającej otoczki. Natomiast porównując jakość nawilżenia, komfortu to oba produkty oceniam na tym samym poziomie.

GDZIE KUPIĆ BŁYSZCZYK I SZMINKĘ DR IRENA ERIS PROVOKE?

Podam Wam bezpośrednie linki do sklepu internetowego, tak będzie najlepiej – po prostu szybciej wejdziecie.


https://sklep.drirenaeris.com/pl/product/shiny-lip-gloss-blyszczyk-do-ust-1123.html


https://sklep.drirenaeris.com/pl/product/bright-lipstick-pomadka-nablyszczajaca-1139.html

A Wy na co zwracacie największą uwagę podczas zakupu produktów do ust? Znacie błyszczyki i szminki z Dr Irena Eris? Co według Was lepiej wygląda na moich ustach porównując zdjęcia – błyszczyk czy szminka?

Zadaj pytanie – zdobądź upominek kosmetyczny (pytaj do 17 kwietnia 2017)

perfumella blog katarzyna zamielska 2016
Często mailem lub na fb zadajecie pytania typu „Jaki zapach pasuje do niebieskiej sukienki?” albo „Czy lepsze są perfumy orientalne czy świeże na randkę?” itp.
Jeżeli chcecie zapytać o bloga, o jakieś marki perfum czy kosmetyków, co lubię lub o coś o czym jeszcze na stronie nie pisałam – to pod tym postem zadawajcie pytania do 17 kwietnia 2017 podając w formularzu adres mailowy i nick a na najciekawsze z nich lub powtarzające się udzielę odpowiedzi w odrębnym poście o podtytule Q&A, zaś jeden szczęśliwiec otrzyma ode mnie kosmetyczny upominek.
Czekam na Wasze pytania,
Kasia

Wielkanoc 2017 z Amway Home – Co najbardziej podoba mi się z kolekcji „Płatki Kwiatów Mandarynki”?

Kochani, ten wpis publikuję wyjątkowo (w dziale lifestyle), gdyż zbliżają się Święta Wielkanocne i wiosna w pełni – to świetny czas do podjęcia się gruntownych porządków w domu, reorganizacji swojego życia i zaplanowania czasu.

„Włożenie serca w pracę to ponowne znalezienie – za pośrednictwem wewnętrznej intuicji – motywacji, kiedy zaczyna nam jej brakować”  - Jean – Claude Kaufmann, socjolog francuski.

Pamiętam jak Onet.pl polecił u siebie mój wpis o Zaletach Sprzątania i wywołało to falę dziwnych komentarzy i wiadomości mailowych, bo sprzątanie domu niby nie jest oczyszczaniem energii jaka w nim panuje. Oczywiście nie zgodzę się z tym, to nieodłączna część piękna, którą sama tworzę i mimochodem wszyscy tworzymy a taoistyczne porzekadło mówi, że „(…) poprzez drobne czynności dokonujemy wielkich dzieł”. A jeżeli do tego mam skuteczne „narzędzia pracy” i słucham nie męczącej uszu muzyki, wszystko idzie jak z płatka i staje się łatwiejsze.

Najbardziej lubię sprzątać w kuchni i w łazience (a może to na szczęście, że są małe?), w tych dwóch pomieszczeniach najszybciej widać rezultaty. Jeżeli chodzi o wspomniane „narzędzia pracy” to ostatnio nie mogę obyć się bez zestawu trzech perfumowanych produktów do czyszczenia i odświeżania domu, i tkanin z limitowanej edycji AMWAY HOME zatytułowanej Płatki Kwiatów Mandarynki. Wszystkie trzy produkty (po 460ml każdy), tj, płyn do mycia naczyń sprawiający, że zmywania jest przyjemniejsze (nie wysusza dłoni, ładnie pachnie) i wydajniejsze (jest to koncentrat, trzeba rozcieńczyć z wodą), spray do szkła/szyb nie pozostawiający smug i odświeżacz odzieży i pościeli zapakowano w ozdobne pudełko z dołączoną wewnątrz instrukcją użytkowania; co sprawdzi się również jako prezent dla praktycznej pani domu, która ceni dobre jakościowo produkty.

ZAPACH MANDARYNKI

Produkty są dosyć mocno „perfumowane” (co wiąże się z tematyką bloga), pachną niesamowicie świeżo, bo zawierają soczyste akordy olejku z mandarynki, słodkiej i gorzkiej pomarańczy (zupełnie jak perfumy), wypełniające dom zapachem wiosny, potęgując wrażenie czystości. Nie pachną jak typowe produkty do czyszczenia, postawiono na wyrazisty zapach cytrusów a nie chemikaliów.

Moim faworytem jest odświeżacz do tkanin (Fabric Refresher) – w przypadku ubrań sprawdza się naprawdę dobrze, bo neutralizuje zapach wilgoci, perfumuje ubranie, nie koliduje z użytymi ewentualnie perfumami, poza tym likwiduje drobne zagniecenia na tkaninach. Nadaje się również jako standardowy odświeżacz powietrza, ale w delikatniejszym wydaniu i ładniej to ujmując jako perfumy do pomieszczeń. Uwierzcie mi, aż chce się zacząć wiosenne, świąteczne porządki!

MUZYKA DO… SPRZĄTANIA

Pod <<TYM LINKIEM>> znajdziecie stworzoną przeze mnie playlistę fajnych kawałków do sprzątania. To po to, aby wyciszyć natrętne myśli w stylu „i znowu muszę sprzątać…”. Na playliście znajdują się utwory instrumentalne z gier video takich jak Mirror`s Edge Catalyst czy Nier: Automata (uwielbiam je!), jest trochę popu, muzyki klasycznej i tanecznej. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie.

GDZIE KUPIĆ ZESTAW AMWAY HOME?

Zestaw niezbędny do wiosennego sprzątania  i odświeżania tkanin / pomieszczeń Amway Home Płatki Kwiatów Mandarynki znajdziecie w oficjalnym sklepie internetowym. Pozostaje tylko przekonać się samemu, że sprzątanie z użyciem tego luksusowego zestawu będzie o wiele skuteczniejsze oraz łagodniejsze (w pewnym sensie bezpieczniejsze) dla nosa. Tym sposobem dołączył do grona polecanych przeze mnie produktów firmy Amway.


http://www.amway.pl/product/120235,kolekcja-amway-home-platki-kwiatu-mandarynki#.WOv4lmekLIV

 

Lubicie sprzątać? Zrobiliście już wiosenne porządki? Stosowaliście kiedyś produkty Amway Home?

Siła Wolności według Doroty Goldpoint – fotorelacja z prywatnego pokazu mody – bardzo dużo zdjęć!!)

SIŁA WOLNOŚCI…

W piątkowy wieczór 7 kwietnia 2017 w atelier projektantki Doroty Goldpoint przy ul. Wilczej 22/35 w Warszawie, odbyło się prywatne spotkanie dla klientek i miłośniczek mody, podczas którego zaprezentowano najnowszą kolekcję ubrań dla pań, podkreślającą SIŁĘ WOLNOŚCI, niezależności i kobiecego piękna. Całemu wydarzeniu towarzyszyła sącząca się w tle chilloutowo – orientalna muzyka, lampka szampana, przekąski i cudowny, tajemniczy zapach perfum Aurum sygnowany nazwiskiem autorki wydarzenia.

Dorota Goldpoint

Woda perfumowana Aurum by Dorota Goldpoint

Kochani; wiem, że uwielbiacie fotorelacje z każdych imprez, na których bywam, muszę Wam się teraz do czegoś przyznać. Po raz pierwszy spotkałam się z Dorotą na żywo, gdyż do tej pory widziałam jej prace w telewizji i w prasie, za każdym razem nie dowierzając, że istnieją w naszym kraju projektanci, którzy proponują odzież do noszenia a nie do patrzenia. To miłe spotkanie zapamiętam na długo.

EKSPONOWANIE STRATEGICZNYCH PUNKTÓW NA CIELE

Podczas pokazu projektantka podkreślała, że niniejsze stroje dedykuje paniom aktywnym zawodowo (rozszerzona kolekcja biznes), realizującym swoje pasje, cele, marzenia (kolekcja koktajlowa), pozwalającym sobie na odrobinę szaleństwa, świadomym swojej kobiecości (kolekcja wieczorowa).

Jak się przekonacie (biorąc pod uwagę fason), projektantka zwraca uwagę na różne typy sylwetki i rozmiary oraz strategiczne punty na ciele, które musimy ukryć lub wyeksponować a są to: szyja, dekolt, nadgarstki, miejsca pod kolanami, pęciny. „Jeżeli odkryjemy trzy z tych punktów, to nasza sylwetka wydaje się smukła. Każda z nas posiada przynajmniej trzy takie punkty, z których jest zadowolona” - radzi Dorota.

NOWATORSTWO I UNIWERSALIZM

W prezentowanych przez Dorotę Goldpoint strojach dominuje ponadczasowa elegancja, klasyczne kolory sprawdzające się w każdej sytuacji, subtelne muślinowe przezroczystości, natomiast znakomitym dopełnieniem są delikatne zdobienia i akcesoria. Ona wychodzi na przeciw dylematom kobiet, nie próbuje na siłę ukrywać krągłości piórami, żałosnymi pomponami, trudnymi w poruszaniu się gorsetami czy pogrubiającymi sylwetkę geometrycznymi wzorami – kobiety są ubrane a nie przebrane, są po prostu kobiece dzięki harmonijnemu zestawieniu poszczególnych części stroju.

Kobiecość jest ukazana z jak najlepszej strony dzięki niebanalnym krojom i najwyższej jakości naturalnym tkaninom sprowadzanym z różnym krajów świata – królują jedwabie, wełny, len, szyfony i organzy jedwabne, są synonimem wolności i swobody, reprezentują wrażliwość i delikatność kobiety.

Zobaczcie wszystkie propozycje klikając na poszczególne zdjęcie.

  

CO MI SIĘ NAJBARDZIEJ PODOBAŁO?

Wiele osób mówiło mi kiedyś, że najlepiej pasującym do mnie kolorem jest czerń. Połączona umiejętnie z wyrazistszymi dodatkami stanie się weselsza, mniej mroczna. Zgodzę się całkowicie z jednym – czerń jest uniwersalna. Najbardziej spodobały mi się właśnie czarne stylizacje, ale w zależności od okazji chętnie wybrałabym również coś w jaśniejszych barwach. Stroje sygnowane nazwiskiem projektantki są bowiem bardzo luksusowe i wytworne, cechuje je znakomita jakość i precyzja wykonania.

„Jesteś piękna gdy jesteś sobą” - Dorota Goldpoint

Zajrzyjcie do pracowni Doroty (adres podałam na początku wpisu) i do sklepu internetowego www.goldpoint.shop.pl

Z Elizą Gwiazdą rozmawiam o tym, co najbardziej przypadło nam do gustu z modowych propozycji Doroty Goldpoint

Magdalena Antosiewicz i Katarzyna Zamielska

Rozmarzyłam się na widok pięknych ubrań pokazywanych na wybiegu. Na trzech fotkach razem z coachem motywacyjnym – Iloną B Miles

Znacie modowe projekty Doroty Goldpoint? Która z powyższych stylizacji przypadła Wam najbardziej do gustu? Dajcie znać w komentarzach, a jeżeli spodobał się Wam ten wpis, poinformujcie znajomych.

Stylowy Kosmetyk 2016 i perfumy Jacques Battini Floss Sphere

Kochani, biorąc udział w akcji Stylowy Kosmetyk 2016 i głosując na atrakcyjne damskie perfumy Jacques Battini Flos Sphere zdobione prawdziwym kryształkiem Svarowskiego macie ogromną szansę wygrać wiele wspaniałych kosmetycznych nagród.

Głosowanie wciąż trwa, nie przegapcie więc okazji do zdobycia wspaniałych nagród złożonych aż z 10 kosmetyków w zestawie!

O pachnidłach Jacques Battini pisałam wiele razy na moim blogu, wszystkie recenzje znajdziecie <<<TUTAJ>>> natomiast link do strony konkursowej jest następujący:


http://www.styl.pl/o-nas/news-stylowy-kosmetyk-2016-zapach-dla-kobiet,nId,2365564

Słowo Sphere z ang. oznacza kulę ziemską, sferę, aurę. Flos Sphere (woda, kwiat, życie) zawiera w sobie słodkie, lepkie, akcenty ananasa, następnie bergamotkę, brzoskwinię, cytrynę, czarną porzeczkę, gruszkę, jabłko, nuty fiołka, jaśminu, róży i piżma. Cytryna wraz z czarną porzeczką rozpraszają nieco słodki aromat, nadając kompozycji lekkiej świeżości, lekkości, dynamiczności, nie ujawniając się na tyle, by można określić ją jako całkowicie świeżą.


http://perfumella.blog.pl/flos-sphere-jacques-battini/

Kosmetyki makijażowe BECCA W POLSCE! (mnóstwo zdjęć z oficjalnej premiery!!)

BECCA – PIONIER W DZIEDZINIE ROZŚWIETLANIA NARESZCIE W POLSCE!!

5 kwietnia 2017 w lokalu przy ul. Mysiej 3 w Warszawie odbyła się oficjalna polska premiera luksusowych kosmetyków do makijażu marki BECCA, dostępnych na wyłączność sieci perfumerii Sephora.

Sergiusz Osmański – dyrektor artystyczny Sephora Polska

Kerry Cole – główna makijażystka marki BECCA

KOBIETA WEDŁUG MARKI BECCA JEST…?

BECCA stacjonuje w Nowym Jorku, ale posiada australijskie korzenie. Jej historia opiera się na zamiłowaniu do egzotycznych podróży, miłości do naturalności, swobody i prostoty; BECCA ceni przyjaźń i podkreśla znaczenie niezależności kobiet.

Styl, jaki ukazuje w swoich produktach przemawia do wszystkich kobiet, gdyż jest ponadczasowy, klasyczny, zaś światło jako symbol zgodności i źródło inspiracji znajduje się w sercu wszystkich działań – począwszy od budowania świadomości marki na produktach skończywszy. A rozświetlanie skóry to dla niej podstawowy cel, najważniejszy punkt odniesienia, znak rozpoznawczy.

Linia kosmetyków kolorowych obejmuje m.in.:  bazy i korektory rozświetlające, podkłady matujące i rozświetlające, rozświetlacze w pudrze i w płynie, pudry do twarzy, róże do policzków, paletki do konturowania i pędzle do makijażu. Pełny spis kosmetyków aktualnie dostępnych na rynku znajdziecie pod tym linkiem:
http://www.sephora.pl/BECCA/BBECCA/PP248800004

„Pozwól, aby światło płynące z Twojego wnętrza zawsze świeciło mocniej od światła, które Cię oświetla” – BECCA

JAK DZIAŁAJĄ KOSMETYKI BECCA?

Kosmetyki kolorowe niniejszej marki niwelują niedoskonałości, subtelnie rozświetlając (dając efekt glow jak filtr z instagrama), przywracają świeżość cerze, pozwalające się cieszyć słońcem przez cały rok, zapewniając naturalny efekt skóry muśniętej kolorem, nie tworzą efektu maski i nie osadzają się w załamaniach i zmarszczkach, wygładzają i są „oddychające”.

Wybrane składniki aktywne zawarte w produktach to m.in.: witamina E działająca odmładzająco i nawilżająco, olejek z zielonej kawy odżywiający i wygładzający, kwas hialuronowy o właściwościach napinających, nawilżających.

Kerry Cole – główna makijażystka BECCA, podkreślała, że marka ma globalne i proste podejście, tworzy bowiem produkty odpowiednie dla wszystkich karnacji – od najjaśnieszych po najciemniejsze. Zaprezentowała rozświetlające makijaże z użyciem omawianych produktów.

CO NAJBARDZIEJ MI SIĘ SPODOBAŁO Z PRODUKTÓW BECCA?

Najbardziej przypadły mi do gustu rozświetlacze w pudrze i szeroki pędzel kabuki The One Perfecting Brush jako prawdziwie akcesorium wielozadaniowe (zastępuje gąbeczki, szczotki, inne pędzle).

Na event BECCA wybrałam dzianinową bluzkę i wygodne spodnie z Massimo Dutti. Nie lubię pomponów czy innych udziwnień (chyba, że jest to charakteryzacja), wolę wyrazisty makijaż i mocne perfumy.

GDZIE KUPIĆ KOSMETYKI BECCA?

Zajrzycie już do perfumerii internetowej Sephora.pl a do stacjonarnych w drugiej połowie kwietnia.

Zajrzyjcie niebawem do tego postu ponownie – będzie jeszcze więcej zdjęć z eventu!

Używaliście kiedyś kosmetyków BECCA? Dajcie znać w komentarzach!!