Archiwa kategorii: NAJNOWSZE WPISY 2016

(konkurs zakończony) Makijażowa zabawa – zdobądź tusz do rzęs Oriflame Fat Lash – do 31.03.2017

Na moim profilu FB trwa makijażowa zabawa, w której można zdobyć ekstremalnie pogrubiający i wydłużający tusz do rzęs Oriflame Fat Lash. Bardzo proste zasady. Do 31.03.2017r Zapraszam.

Szczegóły pod linkiem facebook.com/perfumellablog

Najczęściej czytane posty w 2016 na Perfumella.blog.pl

Zapach ducha i zapachy w świecie astralnym (OOBE) to dwa najchętniej klikane i najczęściej czytane posty na moim blogu w 2016 roku. Pomysł na stworzenie takiego wpisu wyniknął z lektury strony Bramy Grozy. Inaczej by się nie pojawił i w ogóle nie przyszłoby mi do głowy, by sprawdzić najczęściej czytane wpisy. Pewnie jesteście zdziwieni, że nie są to recenzje perfum czy porady dotyczące generalnie zapachów czy kosmetyków. Szczerze powiedziawszy sama jestem zdziwiona, ale cóż zaświaty i cały ten spiritual world stał się chyba już komercyjny.


http://perfumella.blog.pl/zapach-ducha/


http://perfumella.blog.pl/zapachy-w-swiecie-astralnym/

Życzenia na Nowy Rok 2017

Kalendarz 2017. Ja i perfumy Chopard Wish Pink Diamond. Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć i wydrukować.

Kochani,

Życzę Wam…

Aby Nowy 2017 rok przyniósł dużo szczęścia, radości i miłości…

i spełniły się wszystkie Wasze plany, marzenia – te duże, te małe,

zachcianki też…

aby Wasze kolekcje perfum znacznie się powiększyły, żebyście odkrywali nowe wspaniałe zapachy…

Niech taneczny, lekki krok będzie z Wami cały rok, niech prowadzi Was bez stresu – od sukcesu do sukcesu. Bez pasji nie ma sukcesu.

Kasia

kylie minogue showtime recenzje damskich perfum

kylie minogue music box recenzje damskich perfum

ellen tracy bronze recenzje damskich perfum blog

gucci guilty edt

3 Zapachy, które tak po prostu chcę mieć…

… ponieważ mają ładne; ciekawe, przyciągające flakony. Można patrzeć i podziwiać je bez końca a przy okazji cieszyć się fajnym zapachem. Zachwycają bogactwem wyrazistych składników, ciekawą fakturą buteleczki, generalnie intrygującym designem, minimalistycznym, tajemniczym lub inspirującym. Sami zobaczcie. Ciekawa jestem, czy któryś z zapachów posiadacie w swojej kolekcji… Dajcie znać w komentarzach.

Paco Rabanne Olympea EDP. Słodki, orientalny, upojny, ciepły, romantyczny, mocny, wyrazisty. Prowokacyjny, dla pewnych siebie i śmiałych kobiet – wizja współczesnej Kleopatry. Wanilia, ambra, kaszmeran, lilia, jaśmin. Flakon kojarzy mi się się ze starodawnym otwieranym lustrem, zbroją mitologicznej wojowniczki, znakiem na tarczy, trofeum lub machiną czasu.

Fendi Furiosa EDP – jaki zapach może powstać jeżeli zmiksujemy różowy pieprz, cykorię, gardenię, kadzidło i bursztyn? Musujący i słodki na przemian. W tytule mamy słowo Wściekłość (z jęz. portugalskiego). Także nie mamy do czynienia z „grzecznymi” perfumami. Flakon kojarzy mi się z klatką, która ledwo co trzyma w ryzach energię (żółta barwa). Ona zaraz się wydostanie i poznamy prawdziwe jej oblicze. Synonim kobiety mocno stąpającej po ziemi i pozbawionej oporów przed ujawnieniem swojej pewności siebie i władzy.

Anna Sui Forbidden Affair. Flakon wody toaletowej Zakazany Romans powstał dzięki inspiracji światem marzeń, 18-wiecznego rzemiosła artystycznego i trzema pięknymi bajkami: Kopciuszek, Śpiąca Królewna i Królewna Śnieżka. Złośliwcom kojarzy się z nagrobkiem, natomiast mi przypomina barok, buduary, ale też truciznę w tajemniczej buteleczce… Cytryna, czarna porzeczka, owoc granatu, malina, cedr, piżmo. Mieszanka „wybuchowa”, ale tak słodko dziewczęca.

Życzenia Boże Narodzenie 2016

Drodzy Czytelnicy bloga Perfumella,

Życzę Wam cudownych, niepowtarzalnych, magicznych Świąt Bożego Narodzenia, abyście spędzili je jak najlepiej; w ciepłej, przyjaznej atmosferze, wśród bliskich i ukochanych osób.

Niech te wspólne, pełne miłości chwile wypełnią Boże Narodzenie szczęściem i radością, cieszcie się życiem, cieszcie się sobą i nie zapominajcie, że Święta są również czasem wypoczynku, refleksji, pozytywnych emocji, są preludium do powitania Nowego 2017 Roku, który (wierze, że…) będzie pełny energii i optymizmu.

Chcę, żeby 2017 rok był najlepszy dla Was  – o ile pozwolicie dojść do głosu swoim pasjom (może okaże się, że będą to perfumy, kto wie…).

Korzystając z okazji pragnę podziękować Wam za odwiedziny na moim blogu, jesteście ze mną już ponad 6 lat.

Zapraszam serdecznie na mój profil na Facebooku, jeśli chcecie się ze mną skontaktować za pośrednictwem maila to piszcie na adres katarzynazamielska@gmail.com

Kasia

P.S. Bądźcie zawsze szczęśliwi. Be HAPPY!

Jak się perfumować? Porady od ARTISTRY

Wiecie już, że firmę Amway od lat 90tych darzę dużą sympatią. Z zainteresowaniem śledzę nowinki kosmetyczne wszystkich marek jakie kreuje. (Moim zdaniem) najbardziej luksusowa marka – ARTISTRY – oferuje produkty do pielęgnacji skóry twarzy, kosmetyki do makijażu oraz perfumy. Wszystkie jej nowoczesne rozwiązania, inspirowane naturą, prowadzą do nieskazitelnego piękna.

Na moim blogu znajdziecie osobiste recenzje takich perfum Amway jak ARTISTRY FLORA CHIC i Ancestry in Paris. Marka ARTISTRY w kwestii perfumowania się pozostaje wierna tradycjom.

flora chic perfumy artistry

ARTISTRY proponuje spryskiwać ulubionym zapachem jeden, dwa lub maksymalnie trzy wybrane „pulsujące punkty” (kark, zgięcie łokci, nadgarstki, obszar za uszami, zgięcie kolan lub skórę na obojczykach), czyli miejsca, które są najbardziej rozgrzane i pozwalają na głębsze rozwinięcie się kompozycji. Wówczas, niezależnie od pory roku, dnia, zapach harmonijnie roztaczać się będzie wokół Was, będzie trwał dłużej i poczujemy wszystkie trzy nuty w nim zawarte.

I w tym momencie może zdziwić fakt, że marka sugeruje powtarzać czynność perfumowania się według własnego uznania, nawet kilkakrotnie w ciągu dnia, wszystko po to, aby podtrzymać dobry nastrój i chęć do działania, bo jak pamiętamy, perfumy o pięknym aromacie mają ogromną moc!

Należy pamiętać, by unikać pocierania jeden o drugi uperfumowanych nadgarstków. Zapach może szybko się ulotnić i zmienić charakter.

Pozostaje mi podpisać się pod tymi poradami obiema rękoma, są to uniwersalne rady, o których powinny pamiętać szczególnie osoby, którym zależy przede wszystkim na trwałości zapachu lub testują swoje pierwsze pachnidło w życiu. Osobiście, dodatkowo perfumuję również ubrania, dodatki, np. szalik czy apaszkę i zawsze w torebce noszę mały flakonik zapachu. A Wy jak się perfumujecie? Oszczędnie czy mocno?

ARTISTRY Flora Chic (recenzja perfum)

ZAANGAŻUJMY ZMYSŁY

Kiedy poznaję nowy zapach perfum i oczami wyobraźni widzę jaka kobieta byłaby właściwą adresatką oznacza to, że wybrane przeze mnie pachnidło jest wyjątkowe, obok którego nie sposób przejść obojętnie, opowiada romantyczną historię od początku do końca i zawsze ma szczęśliwe zakończenie, pełne refleksji i pozytywnego przekazu. W innym przypadku, gdy trudno jest mi wyobrazić sobie piękną opowieść, nie zwrócę szczególnej uwagi na dane perfumy. Aby je zrozumieć trzeba zaangażować zmysły.

FLAKON 

ARTISTRY prezentując zapach Flora Chic zwraca uwagę na kwiatowy charakter, który znakomicie podkreśla kobiecość i elegancję. Kampania reklamowa przedstawia niewinną, romantyczną, delikatną kobietę ceniącą luksus i radosne, wyjątkowe chwile.

Stylowy flakon jest synonimem wygody, zwiewności i zmysłowości, stanowi połączenie dwunastu elementów z różowego szkła i dekoracyjnej wstążki z surowego jedwabiu, zaś dopełnieniem jest złoty korek wyściełany aksamitnym materiałem. Buteleczkę wykonano bardzo starannie, przywodzi na myśl prestiż, kobiecość i ekskluzywność w najlepszym wydaniu.

Mistrzostwo wykonania idzie w parze z mistrzowską perfumerią – formuła recenzowanej wody perfumowanej została opracowana wyłącznie dla ARTISTRY przez prestiżowy dom perfumeryjny Flavours and Fragrance House of Givaudan, który posiada ponad 250 lat doświadczenia w tworzeniu najbardziej pożądanych pachnideł świata.

Długo czekałam na nowość perfumeryjną od ARTISTRY. Pewnie jesteście ciekawi z czym kojarzy mi się Flora Chic..? Otóż mając na sobie te perfumy przenoszę się 60 lat wstecz, do romantycznych lat 50tych ub. wieku w USA. Wówczas „romanse” były luksusem dostępnym dla ludzi posiadających dużo wolnego czasu, kiedyś prawdziwa miłość naprawdę istniała. Flora Chic zniewala mnie emocjonalnie i wplata w niekończącą się pętlę zachwytu. Owa miłość nadaje mojemu życiu sens a efektowna Flora Chic jest znakomitym łącznikiem. Sprawdźcie dla przekonania.

NUTY ZAPACHOWE

Flora Chic z ang. oznacza Kwiatowy Szyk. Już na samym początku zaskakuje racząc mnie świeżymi, zimnymi cytrusowymi nutami francuskiej klementynki, koi subtelną słodyczą, miękkością bułgarskiej róży, zaś egzotyczna esencja ylang ylang z Madagaskaru nadaje całości lekkiej pikanterii.

„Obecnym trendem zapachowym w Europie są nuty kwiatowe, często odważne. Natomiast Japończycy uwielbiają łagodniejsze zapachy, które są orzeźwiające i lekkie. Amerykanie zaś gustują w mieszankach kwiatowych z różnymi domieszkami. Preferencje wynikają z różnic kulturowych i przyzwyczajeń wonnych.” – mówi Marypierre Julien, perfumiarz Givaudan.

Jeśli myślicie, że zapach jest pudrowy, ciężki, słodki to jesteście w błędzie. Flora Chic gładko układa się na skórze, harmonijnie odkrywając trzy kluczowe składniki. Choć akord cytrusowy musuje (może kojarzyć się z wodą Wistful), róża uwodzi zmysłowością a ylang ylang jest kremowy i z ziemistym podtekstem, Flora Chic jest propozycją lekką, nie boję się powiedzieć – grzeczną, która w mgnieniu oka przenosi do krainy marzeń nie pozwalając o sobie zapomnieć. Sądzę, że wiosną i latem, kiedy pogoda będzie nas rozpieszczać, Flora Chic wychwycimy więcej zimniejszych, rześkich, świeżych składników (przeczytajcie dalej komu rekomenduję ten zapach), zaś jesienią i zimą ylang ylang w towarzystwie róży wyjdzie na prowadzenie.

Perfumy o kwiatowym charakterze są idealnym wyborem jeśli chcemy podkreślić kobiecość, szyk, oczarować otoczenie, otulić się zapachem wspomnień. Woda perfumowana Flora Chic skomponowana przez doświadczonych specjalistów ds. perfum jest połączeniem finezji, magnetyzmu i zmysłowości, odzwierciedla romantyzm, miłość, niewinność. Jest godna uwagi, długotrwała i niezwykle przyjemna w odbiorze, z ogromnym zainteresowaniem obserwuję jak rozwija się na mojej skórze.

Polecam szczególnie paniom o energetyzującym usposobieniu, bo być może wyczują we Flora Chic więcej cytrusowych akcentów niż ja. Myślę, że romantyczki odnajdą ulubione nuty w sercu kompozycji. Woda Flora Chic od ARTISTRY pasuje na wiele okazji. Z powodzeniem można nosić ją o każdej porze roku, porze dnia, przez co staje się propozycją uniwersalną, jednakże kryjącą w sobie moc kwiatów, za każdym razem ujawniających w inny sposób swoje magiczne oblicze.

Więcej informacji na temat marki i niniejszej wody perfumowanej znajdziecie na oficjalnej stronie firmy Amway a ja podaję Wam link do sklepu internetowego, tam możecie zamawiać Florę Chic.


https://www.amway.pl/product/119630,artistry-flora-chic-eau-de-parfum#product_overview

Onet.pl poleca: Dlaczego kupujemy perfumy na prezent Gwiazdkowy?

CORAZ BLIŻEJ ŚWIĘTA…

Gdy nadchodzą Święta Bożego Narodzenia, sklepy prześcigają się w ofercie prezentowej na tę okazję. Drogerie i perfumerie usytuowane w galeriach handlowych budują „chińskie mury” wystawowe obficie zatowarowane różnorakiej maści pachnidłami. W niniejszym wpisie spróbuję znaleźć racjonalną odpowiedź na pytanie: Dlaczego ostatecznie to perfumy kupujemy na Gwiazdkowy prezent a nie, np. voucher do teatru czy kina?

TENDENCYJNY PREZENT

W prasie i w internecie porad jak kupować pachnidła na prezent udziela co drugi magazyn, portal, blog urodowy. Jedni sugerują zwracać uwagę na upodobania adresata, drudzy na modę, styl ubierania się a jeszcze inni na aktualnie używany zapach. Cała prawda, ważne, by zdać się również na swoją intuicję i wcześniejsze doświadczenia.

OGROMNY PROBLEM PRZEZ WIELKIE O!

Generalnie media robią z kupowania perfum wielki problem a znalezienie remedium bywa trudne nawet dla przeszkolonych konsultantek w perfumerii. Kiedyś wpajano, że perfum nie wypada kupować dla teściowej czy nowo poznanej osoby, której w Święta chcemy za coś podziękować. Teraz nie ma takich reguł.

PÓJŚCIE NA ŁATWIZNĘ?

Czy wobec tego idziemy na łatwiznę przez co perfumy stały się swoistą gwiazdkową „zapchaj dziurą”? Czy perfumy stały się artykułem pierwszej potrzeby przez co straciły na swojej wyjątkowości?

Przeczytajcie wypowiedzi osób, które zdecydowały się odpowiedzieć na pytanie dlaczego kupiły perfumy na gwiazdkowy prezent.

Anna (27) – Jestem zabieganą osobą, dużo pracuję, nie mam czasu zastanawiać się nad prezentami. Perfumy łatwo kupić, jest tak ogromny wybór, moim zdaniem cytrusowe zapachy są najbardziej uniwersalne i podobają się wszystkim. A jak się okaże, że się nie spodobają to przynajmniej flakon będzie ładnie się prezentować i cieszyć oko.

Bożena (69) – Moja emerytura nie pozwala mi kupić sprzętu gospodarstwa domowego dla synowej, pozostaję więc przy perfumach. Polskie marki oferują całkiem niezłe jakościowo zapachy, w dobrej cenie, na kieszeń emeryta. Przykro mi, ale 20-30zł to maksymalnie ile mogę wydać na gwiazdkowy upominek dla jednej osoby.

Ziomek_pl – Kobity to lubią cudeńka, lubią ładnie pachnieć, dlatego perfumy na prezent kupuję od lat. Nic innego. Może i jestem nieromantyczny, powtarzalny, ale cóż zrobić, wysilać się nie będę skoro coś jest lubiane, nie dążę za zmianami. Przed Świętami obawa przed kupnem podróbki mija, bo zostawiam wszystko na ostatnią chwilę.

Bogdan (66) – Kiedyś to łatwego dostępu do perfum nie było. Mam na myśli czasy PRLu. Żona bała się śnić o pięknych flakonikach i upojnych zapachach. Kupuję perfumy przez nostalgię dawnych lat, kiedyś były niedostępne dla poczciwców jak ja, teraz są na wyciągnięcie ręki.

Katarzyna (30) – Flakon perfum jaki by nie był zawsze ciekawie wygląda. Zawsze kupuję klasyczne perfumy, jakoś do tej do tej pory trafiam w gust. Zresztą łatwiej jest kupić po prostu zapach a nie, np. czerwoną szminkę czy żółty krawat.

Janka z bloga Wypróbowane – Kupuję perfumy na gwiazdkowy prezent jeśli znam gust danej osoby. Niektórzy sugerują się modą, wpływem mediów, reklam. Jeśli mam być szczera to sama chciałabym dostać pod choinkę ładny zapach.

Kiedy pracowałam w drogerii, nie drogie kosmetyki pielęgnacyjne zapakowane w błyszczącą folię i ozdobione kokardami a perfumy stawały się obiektem świątecznych łowów klientów. Sprzedaż / zakup były mechaniczne, szybkie, jakby niekontrolowane, klient brał do ręki pierwszy lepszy zapach, bo buteleczka ładnie wyglądała i szedł do kasy. To wszystko. Bez namysłu, bez uczuć, bez polotu. Nie podpiszę się pod słowami jakoby kupno perfum było wielkim przeżyciem.

Jakie można wysnuć wnioski czytając wypowiedzi respondentów? Ludzie kupują perfumy na prezent bo „dręczy” ich nostalgia, wspomnienia, sugerują się reklamą w mediach, nie mają czasu na myślenie a przede wszystkim to właśnie perfumy sami chcieliby dostać. Jak myślicie?

Niniejszy post został polecony przez Onet.pl