Ignis Sphere Perfumy Jacques Battini

Od kilku lat rekomenduję nowości perfumowe od polskiej firmy Jacques Battini. Zakochana w Night Dream, umiłowana w Corail, z nieskrywaną radością noszę na sobie sensualny Ignis Sphere, w myślach przenosząc się do bogatych krajów arabskich.

OGIEŃ

Słowo Sphere z angielskiego oznacza kulę ziemską, sferę, aurę. Oferowana przez firmę Jacques Battini tajemnicza seria damskich perfum Sphere inspirowana jest żywiołami. Ignis (z ang. ogień) to moja ulubiona propozycja z letnich nowości na rok 2016, najdoskonalsze wcielenie siły i uwodzenia. To kompilacja o wyrazistym, orientalno – pudrowym charakterze, satysfakcjonującej mnie trwałości, klasycznych składnikach. Zachęcam do przeczytania dalszej części recenzji.

BEZ ŚLADÓW KOMERCJI

Perfumy Ignis Sphere zawarto w minimalistycznym, uroczym flakonie (60ml) ozdobionym prawdziwym pięknie lśniącym kryształkiem Swarovskiego. Spód wytłoczono małymi kółkami. Patrząc na delikatną buteleczkę trudno jest odgadnąć jaki styl pachnidła skrywa, a musicie wiedzieć, nie jest pospolity, nie ma skojarzeń typu „skoro jasny flakon to jest lekki”.

ZAGADKOWY I WIELOWYMIAROWY

Tuż po rozpyleniu staje się szampańsko – słodki, musujący dzięki nutom początkowym złożonym z mieszanki bergamotki, cytryny i brzoskwini. Dojrzała brzoskwinia maskuje zimną naturę cytrusów. Zapach łagodnieje na chwilę. Nuta serca ujawnia się gładkim akcentem irysa i róży i w tym momencie wyczuwamy akord pudrowo – słodki przenikający przez nutę bazową przypisaną do drzewa sandałowego i wanilii. Zatem całość jest prawdziwie orientalna, sucha, przydymiona, zdecydowana, „oudowa”, pachnąca żywicą i piaskiem pustyni.

Trudno określić czy kompozycja jest ciepła czy chłodna – na tym polega zagadka. Latem tego typu składniki rozwijają się najlepiej, w rytmie naszej skóry, zaś zimą ogrzewają i tulą do snu.

Bywają momenty, że czuję soczystą i świetlistą brzoskwinię a innego dnia zimną żywicę przyprószoną różanym pudrem i pralinami. Ignis Sphere jest nieprzewidywalny, mogłabym w sekrecie rzec polaryzujący i uzależniający, wyznacza drogę do miejsca, gdzie momentalnie traci się zmysły…

TAK, PANIE

Jeżeli ktoś z Was poszukuje perfum intensywnych, głębokich, „władczych”, niebanalnych, silnie oddziałujących swoim magnetyzmem, przenikających zmysły na wskroś niech śmiało weźmie pod uwagę Ignis Sphere. Bezwzględny, gorący niczym ogień, zapraszający do poddania się sile pożądania i pasji życia.

KONKURENCJA DLA NISZY?

Jacques Battini proponując Ignis Sphere wychodzi na przeciw zapachom niszowym. Musicie sami się przekonać co mam na myśli, jeszcze do niedawna „oudowy” i „przydymiony” charakter perfum należał do niszy, komercyjne marki nie miały odwagi produkować tego typu perfum w obawie przed niską sprzedażą. Firma udowadnia, że można osiągnąć sukces; spełnia oczekiwania klientów o wymagających gustach i mniejszej zasobności portfela, oddając w ich ręce zapach naprawdę dobry jakościowo i w przystępnej cenie.

Polecam zajrzeć do sklepu internetowego sklep.jacquesbattini.pl ewentualnie do sieci drogerii hebe w poszukiwaniu Ignis Sphere. To najbardziej „arabskie” i enigmatyczne perfumy w historii tej firmy. Bardzo ładne i przykuwające uwagę. Przypomina mi się „spacer” po gorącej pustyni i miraże w grze Uncharted 3: Drake`s Deception…


 

Jedna myśl nt. „Ignis Sphere Perfumy Jacques Battini

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>