J. S. Douglas Sohne pachnący PUDER z brokatem No. 62

Kocham brokat. Mogłabym się w nim kąpać… W pracy błyszczę niczym bombka choinkowa, ale do drogerii to pasuje…

GDZIE NAKŁADAM BROKAT?

Puder brokatowy nakładam na policzki, łuki brwiowe, włosy, dekolt. To przyciąga uwagę klientek, pytają „co pani ma takiego błyskotliwego na sobie?”. Produkty z brokatem zmieniam w zależności od potrzeby. Na policzki nakładam puder wielofunkcyjny o dużej trwałości, w kamieniu T. LeClerc Pleine Lune (limitowana edycja) lub o podobnej trwałości cień do powiek Bourjois z brokatem nr 10, niedający koloru a jedynie drobinki. Ten drugi zabieram w podróż i zostanę przy nim na dłużej, gdyż jest w ciągłej sprzedaży (bynajmniej jeszcze z początkiem 2015 roku jest dostępny w drogeriach).

Ostatnio w szeregi moich upiększających kosmetyków wszedł pachnący puder pyłkowy J. S. Douglas Sohne, wersja ze złotym brokatem.

brokat do ciała 2015

JAK PACHNIE PUDER PYŁKOWY J. S. DOUGLAS SOHNE?

Po rozpyleniu cudownie pachnie, bardzo subtelnie, pudrowo, kremowo, elegancko, poprawia mi nastrój. Formułę wzbogacono o witaminy i olejek Shea, dzięki czemu nie wysusza miejsc, na które go nakładamy a stanowi lepszą przyczepność dla drobinek, nawet na bardzo suchej skórze. Świetne jest w nim to, że może być aplikowany nie tylko na ciało (np. dekolt czy ramiona, ale też na twarz i włosy). Nie sądzę, aby Panie, które mają cerę mieszaną czy tłustą a więc potencjalnie kochające efekt total mat, miałyby chęć o nim rozmawiać, ale przynajmniej niech rozważą propozycję nałożenia na włosy.

CZUJĘ SIĘ JAK WRÓŻKA!

Zasada aplikowania jest bardzo prosta. Na wielkie wyjścia zależy mi na super efekcie, więc jedna „pompka” nie wystarcza. Puder pięknie się mieni, lśni bogactwem barw, rezultat na skórze utrzymuje się u mnie do maksymalnie 3 godzin, na włosach maksymalnie do godziny. W momencie naciśnięcia pompki wydostaje się lekka doza pudru zmieszanego z drobinkami. Wygląda to bajecznie przy świetle lampy lub nocą przy świetle księżyca…

NIETYPOWE ROZWIĄZANIA

Całkiem fajnie prezentuje się niniejszy brokat na ubraniu, zwłaszcza na połyskującej wełnie czy apaszkach. Bez obaw stosowałam na zamszową kopertówkę, co by dodać jej świeżości.

DOUGLAS puder z brokatemPachnący brokatowy puder J. S. Douglas Sohne No. 62 ma urocze, raczej niespotykane w tych czasach opakowanie. Gadżet, bez którego nie wyobrażam sobie „wyjściowego” makijażu. Pewna alternatywa, jeśli nie chcę mocno pachnieć.

Pod względem trwałości jest to najsłabszy brokat jakiego używałam dotychczas, ale pod względem estetycznym (opakowanie) i zapachowym – najlepszy. Nie mówić już o cudownym efekcie WOW jaki robi! Nabyłam go w perfumerii Douglas za 59zł. W buteleczce mieści się 6g produktu.

Używaliście kiedyś takich kosmetyków? Wolicie totalny mat czy błysk?

2 myśli nt. „J. S. Douglas Sohne pachnący PUDER z brokatem No. 62

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>