Kosmetyki Dr Irena Eris Provoke do zadań specjalnych (recenzja bazy, fluidu i pudru)

Kosmetyki Dr Irena Eris Provoke poznałam kiedy pracowałam w drogerii, trochę czasu już minęło, na blogu recenzowałam dla Was szminkę i błyszczyk, wspominałam, że mono-cienia perłowego używam zamiast korektora pod oczy, bo nie uwydatnia mi zmarszczek pod oczami i nie tworzy efektu „pandy”. Dziś opowiem….

Dziś opowiem Wam jak sprawdziły się u mnie 3 inne kosmetyki tej marki, mianowicie baza pod podkład z kwasem hialuronowym Light Radiance Base, fluid matujący nr 210 Ivory oraz puder w kamieniu Compact Powder nr 110 Light Touch z witaminą E. Poznacie również mojego ulubieńca.

PROVOKE LIGHT RADIANCE BASE

Podczas aplikacji niniejszej bazy najbardziej zaskoczyła mnie nawilżająco – odświeżająca formuła oraz wyrazisty zapach przypominający perfumy Coco Chanel Mademoiselle.

Najczęściej stosuję ją pod podkład, aby zwiększyć trwałość makijażu, dobudzić skórę, wygładzić ją, nawilżyć, jednakże potem efektu rozświetlenia nie ma. Dopiero ponownie nałożona na matujący podkład i puder ładnie choć subtelnie konturuje twarz, podkreśla rysy, rozświetla złocistymi drobinkami przywracając młodzieńczy wygląd. Aplikuję opuszkami palców, delikatnie wklepując, aby nie naruszyć podkładu.

Właściwości

✔ kwas hialuronowy nawilża, wygładza, napina skórę – po prostu udoskonala ją

✔ lekka, nie zapychająca porów skóry formuła, wraz z regularnym stosowaniem wpływa na poprawę jędrności skóry

✔ przyjemnie się rozprowadza, kryje drobne linie, zawiera cząsteczki rozpraszające światło dodające cerze naturalnej świetlistości i promiennego, zdrowego blasku

✔ odcień uniwersalny, w złoto – brązowej tonacji, dopasowuje się do karnacji, ładnie się wtapia, zawiera złote drobinki i perłę, nadaje się również do naturalnego makijażu powiek

✔ usuwa oznaki zmęczenia, odświeża, tworzy subtelny ochronny film na skórze, zabezpieczając przed wpływem niekorzystnych czynników zewnętrznych

✔ nie podkreśla suchych skórek

✔ formuła testowana dermatologicznie

Moim zdaniem najbardziej przypadnie do gustu paniom o cerze normalnej i suchej, pozbawionej blasku, gdyż w przypadku tłustej niepotrzebnie zwiększy efekt błyszczenia. Tubka zawiera 30ml produktu, ale wystarczy naprawdę niewiele do pokrycia (jeśli trzeba) nawet całej twarzy.

PROVOKE MATT FLUID

Matujących podkładów używam najczęściej latem, kiedy szykuje się dłuższy dzień w pracy lub kiedy w planach mam robienie fotek. Podkład Provoke Matt Fluid utrzymuje się na mojej skórze cały dzień, czuję się komfortowo, aczkolwiek nie nawilża mi skóry tak jak rozświetlający. Jak wspomniałam wyżej, lubię łączyć go z bazą, gdyż nałożony sam podkreśla zmarszczki.

Polecany jest do cery tłustej i mieszanej, bo nadaje aksamitnie matowy wygląd oraz krycie z możliwością stopniowania. Zawiera wyciąg z algi atlantyckiej, odpowiedzialny za ochronę i właściwości kojące, posiada średnią ochronę przeciwsłoneczną SPF 15.

Numer prezentowanego podkładu to 210 Ivory, wpada w odcień różowy. Lepiej wybrać jaśniejszy niż idealnie dopasowany, na twarzy nieco ciemnieje.

Właściwości

✔ formuła kremowa, gęsta, lekko chłodząca, odświeżająca, beztłuszczowa, szybko zastygająca, pachnie również podobnie jak perfumy Coco Mademoiselle

✔ szybko stapia się z cerą, wygładza powierzchnię, skóra w dotyku jest taka cieniutka, jakby papierowa

✔ zmniejsza wydzielanie sebum, niweluje nadmiar dzięki specjalnej innowacyjnej technologii MATT˙PRECIO™, wzbogaconej o MattPowder Complex, aby wzmacniać efekt matujący

✔ nie zauważyłam działania nawilżającego, ale czuję się komfortowo, bo trzyma się cały dzień i jest odporny na ścieranie (czasem mimowolnie dotykam dłonią twarzy)

✔ stopniowanie krycia: od średniego do mocnego

✔ testowany dermatologicznie, nie wywołał u mnie podrażnień czy uczulenia (generalnie moja skóra dobrze toleruje kosmetyki)

MATUJĄCY PUDER W KAMIENIU Compact Powder

Pudru w kamieniu używam  zdecydowanie najrzadziej, wolę w ekstremalnych przypadkach ponownie zastosować fluid lub rozświetlacz, jednakże niezastąpiony okazuje się być przy sesjach zdjęciowych czy przed ważnym spotkaniem. Szczególnie ten w puderniczce.

Opakowanie pudru Provoke wygląda elegancko i zmieści się w kopertówce. Podczas rozprowadzania staje się delikatny, jedwabisty, stapia się ze skórą, wygładza i najbardziej lubię go aplikować pędzlem do różu (oszczędniej niż dołączoną gąbeczką). Numer przedstawiony na zdjęciu to 110 Light Touch.

Właściwości

✔ nałożony na matujący fluid zwiększa efekt krycia i matowienia

✔ idealny dla każdego rodzaju skóry, jeśli jest odpowiednio dobrany pod względem odcienia pięknie wykańcza makijaż, nie odznaczając się od pozostałych partii skóry, nie tworzy efektu maski

✔ ma przyjemny, kremowo – świeży zapach

Wybór ulubieńca

Spośród przedstawionych trzech produktów moim ulubieńcem jest rozświetlająca baza Provoke Light Radiance Base. Tak naprawdę to wielofunkcyjny kosmetyk, którego nie może nigdy zabraknąć w mojej kosmetyczce. Spróbujcie zmieszać ją z błyszczykiem, kremem nawilżającym czy nałożyć samą na powieki (jeśli lubicie delikatne makijaże w japońskim stylu) lub na ramiona i dekolt, jest po prostu świetna, cudownie mieni się w promieniach słońca.

Gdzie kupić przedstawione kosmetyki Dr Irena Eris Provoke?

Poniżej podaję Wam bezpośrednie linki do sklepu internetowego, ale jeśli wolicie stacjonarnie to kierujcie się, np. do perfumerii Douglas.


https://sklep.drirenaeris.com/pl/product/baza-rozswietlajaca-z-kwasem-hialuronowym-1242.html


https://sklep.drirenaeris.com/pl/product/matt-fluid-matujacy-spf-15-1012.html


https://sklep.drirenaeris.com/pl/product/puder-w-kompakcie-compact-powder-1586.html

Jedna myśl nt. „Kosmetyki Dr Irena Eris Provoke do zadań specjalnych (recenzja bazy, fluidu i pudru)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>