Lierac Extreme Moisturizing Rescue Balm (recenzja kremu)

Wraz z przekroczeniem 30-go roku życia, skóra może stać się odwodniona i cieńsza; udowodniono, że stopniowo traci swoją świeżość, matowieje, szarzeje, zaczynają pojawiać się drobne zmarszczki i linie mimiczne. Zaczynamy wówczas szukać produktów, które dosłownie odrestaurują naszą skórę przynosząc ulgę i sprawiając, że zmarszczki znikną albo przynajmniej w dużym stopniu zapobiegniemy ich powstawaniu. Szukamy też komfortu użytkowania i luksusu.

Laboratorium Lierac stworzył serię HYDRAGENIST, która oferuje cztery produkty w serii, by spełniać nasze oczekiwania. Dla Was przygotowałam recenzję kremu Extreme Moisturizing Rescue Balm czyli nawilżającego balsamy dotleniającego, tzw. kuracja S.O.S. Wybrałam ten krem ze względu na jego ciekawą teksturę, skuteczne i natychmiastowe działanie, ekskluzywne opakowanie oraz fakt, że jest to kolejny interesujący produkt nawilżający od luksusowej marki jaką jest Lierac.

Moja potrzeba jest najważniejsza:

- krem mocno nawilżający

- odświeżająca formuła

- piękny zapach

Krem Lierac Extreme Moisturizing Rescue Balm występuje jedynie w słoiczku o pojemności 50ml. Dolna część opakowania jest matowa, nie widzimy ile jest produktu (w przypadku kremu raczej nie jest to potrzebne, codziennie go używamy), zaś górna metalowa błyszcząca, z logo Lierac. Całość wygląda bardzo ładnie i estetycznie.

W kartonowym (stylizowanym na metaliczne) pudełeczku znajdziemy ulotkę w języku polskim wraz z opisem całej serii. Krem dosyć mocno pachnie, świeżo, kwiatowo, w głębi czuję aromat migdała; tak jak w przypadku większości kremów przyzwyczajamy się, ale w przypadku zmieszania z fluidem, nadaje mu mocniejszy, ciekawszy zapach.

Opakowanie:

- miłe dla oka

- eleganckie

- tradycyjne

- 30ml

Kluczowym składnikiem niniejszego „balsamu w wodzie” jest ultraskoncentrowany kompleks Hydra o2 – 10%, posiada bowiem działanie rewitalizujące, nawadniające, odświeżające, wzmacnia dotlenienie komórek produkujących tzw. mikrowychwytywacze wody. Lierac łączy to co jest najlepsze w naturze w nauce. W składzie ponadto znajduje się: gliceryna, mocznik do 10% kwas hialuronowy, którego chyba nie trzeba przedstawiać, co więcej, biomimetyczny tlen, liście Vernonii, kompleks witamin i minerałów, proteiny migdała, regeneracyjnie działająca pochodna witaminy A tzw. Retinyl Palmitate (gdyż czysta witamina A czyli Retinol nie jest wystarczająco stabilna). Dzięki zaawansowanym składnikom nawilżenie to błahostka a nie prawdziwy problem.

Najlepsze dla mnie składniki aktywne:

- kompleks Hydra o2

- kwas hialuronowy

 

Dobry też na noc

Jest to jedyny krem do twarzy z Lieraca, który stosuję jako maseczkę na noc (maksymalnie 3 razy w tygodniu). Nie zmywam go, pozwalam mu całkowicie się wchłonąć. Rano skóra jest wypoczęta, gładka i grubsza w dotyku, zregenerowana i dosłownie „naprawiona”, pozbawiona suchości i szarego kolorytu. Jesienią i zimą zawsze potrzebuję solidnej dawki nawilżenia i ochrony, dzięki takiemu zastosowaniu niniejszego produktu, czuję się komfortowo i zabezpieczam cerę przed pojawianiem się zmarszczek.

Formuła kremu jest żelowa, łatwo się rozprowadza, intensywnie nawilża i wypełnia, zostawia delikatną powłokę przywołującą na myśl silikonową bazę pod podkład. Zapewnia naszej skórze „kąpiel” o jakiej nigdy nie śniliśmy. Gołym okiem widać, że twarz jest promienna, wygładzona, przygotowana na dalsze zabiegi upiększające.

Gdy fluid jest zbyt ciemny lub konsystencja za gęsta, zmieszany z odrobiną Extreme Moisturizing Rescue Balm okaże się nadal przydatny. Musicie wiedzieć, że recenzowany krem najlepiej sprawdzi się na skórze normalnej, suchej a przy tym zmęczonej, zszarzałej, bardzo odwodnionej. Choć formuła jest żelowa i ekspresowo się wchłania, przy skórze mieszanej lub tłustej efekt „plastra” ochronnego nie będzie do końca tolerowany. Ale Lierac daje nam wybór, proponując inne preparaty, dedykowane specjalnie cerze wyjątkowo problematycznej.

Działanie dodatkowe:

- „napój” dla suchej skóry, rewitalizacja, odświeżenie, wygładzenie

- formuła przywołuje na myśl silikonową bazę pod podkład

- daje „drugie życie” zbyt ciemnym podkładom

Opisywany balsam dla skóry sprawdził się u mnie bardzo dobrze, jestem zadowolona z efektów, które są wyraźne i trwałe. Z pewnością sięgnę po kolejny słoiczek i będę go używać według potrzeb. Dzięki natychmiastowemu działaniu nie czuję przymusu stosowania go cały czas, jednocześnie starcza na dłużej i mogę się nim cieszyć niemalże bez końca. Zarekomendowałabym ten produkt nawet osobom poniżej 30go roku życia. Patrząc na skład widzimy, że nie mamy do czynienia z bardzo silnymi przeciwzmarszczkowymi czy liftingującymi składnikami. Serdecznie polecam.

Dostępny w wielu aptekach i wybranych drogeriach.

Zajrzyjcie na stronę oficjalną:
http://www.lierac.com.pl

Polecam, bo:

- to luksusowy produkt dający wyraźny i trwały efekt

- przyjemnie się go używa ze względu na żelową formułę

- ma piękny zapach (świeży na początku a w głębi migdałowy)

- osoby poniżej 30-go roku życia także mogą go używać pod warunkiem, że potrzebują mocnego nawilżenia

krem lierac rescue balm sos recenzja

 

2 myśli nt. „Lierac Extreme Moisturizing Rescue Balm (recenzja kremu)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>