Perfumy Allverne Cherry Blossom & Musk (recenzja)

Marzy mi się uczestnictwo w Hanami – coroczne tradycyjne podziwianie urody kwiatów Sakury (wiśni) w Japonii. Ich kwitnienie trwa od stycznia do kwietnia (w zależności od miejsca), trwa od jednego do dwóch tygodni, widowisko przypomina różowy śnieg.

Kwiat wiśni symbolizuje piękno i ulotność natury, prostotę i czystość, jest zwiastunem wiosny, miłości, czegoś nowego, co właśnie się rozpoczyna. Motyw kwitnącej wiśni to nieodłączny element japońskiej historii i kultury, wróży po prostu świetlaną przyszłość.

Właśnie te fakty natchnęły polską firmę Allverne, do stworzenia wody perfumowanej Allvernum Cherry Blossom & Musk a ich woń rekompensuje mi niespełnione marzenie.

Krystaliczne, pachnące czystością, gorzkawe zapachy kojarzę ze wspaniałym uczuciem wolności, piękna, niezależności; nadają się do całodziennego noszenia, aczkolwiek najbardziej lubię stosować je po porannym prysznicu z użyciem, np. żelu pod prysznic Lotos & Jaśmin. To swoiste preludium do rozpoczęcia idealnego dnia.

Źródło foto: darmowa strona z tapetami wallapapercave.com. Jak pachnie Sakura?

Aromat kwiatu wiśni bywa trudny do określenia; rankiem staje się delikatny i słodki, maślany, zaś wieczorem przybiera ostrzejszy i świeższy charakter z zieloną nutą w głębi. Taka reakcja zachodzi na mojej skórze. Otwierając kartonik z Cherry Blossom & Musk byłam niezmiernie ciekawa w jaki sposób niniejszy zapach opowie swoją historię…

Pobierz i ułóż -TUTAJ- puzzle z perfumami Allvernum Cherry Blossom & Musk.

Pobierz -TUTAJ- tapetę na pulpit z perfumami Allvernum Cherry Blossom & Musk.

„Jeśli nie masz spokoju w sobie, nigdy nie znajdziesz go na zewnątrz” – Marvin Gaye.

Allverne inspiruje się naturą i nie kryje tego w prezentowanym zapachu. Człowiek nawet nie zdając sobie sprawy niszczy naturę (i spokój jaki ona niesie), niszcząc tak naprawdę siebie. Czasem nawet jedno spojrzenie, jeden gest potrafi zmienić świat.

Choć niniejsza woda perfumowana niesie ze sobą dynamiczny powiew świeżości, czystości, błogości – mi się kojarzy z ciszą. Z momentem zadumy i zachwytem nad cudownością natury. I dlatego chciałabym zobaczyć Sakurę; jak niewinny, ale doskonały płatek powoli spada wprost na moją dłoń. Gdy radość noszę w sercu, każdy kwiat odwzajemni mój uśmiech.

„Cisza jest święta – zbliża ludzi, a tylko ci, którzy się dobrze ze sobą czują, mogą siedzieć w milczeniu” – Nicholas Sparks.

Jak pachną perfumy Allvernum Cherry Blossom & Musk? Początek kompozycji idealnie wpasowuje się w wiosenno – letnie klimaty, czuję rześkie cytrusy i dojrzałe owoce; musuje, bywa gorzki i przyjemnie chłodzi skórę. Mandarynka, gruszka i truskawka w nucie głowy harmonijnie przenikają się przez siebie, żaden ze składników nie ma odwagi wyjść na prowadzenie. Szczerze powiedziawszy na mnie czuć malinę z cytryną, których w składzie nie ma, zapach tak na mnie potrafi się zmieniać. Delikatny kwiat wiśni w sercu Cherry Blossom & Musk nie komponowałby się tak idealnie jak z różą i jaśminem i nadającym zmysłowości i kruchości akcentom piżmowym, stopniowo decydującym o sile oczarowania mnie.

Cherry Blossom & Musk wytrwale buduje swą intensywność, umiejętnie odzwierciedla mój aktualny nastrój. Zwiewny, tryskający radością, wolny jak czyste powietrze, upajający świeżością, ale gdzieś w tle przypominający o tym, żeby pamiętać o zachwycie nad naturą, podkreślaniu znaczenia obcowania z nią.

Muszę Wam powiedzieć, że opisywane perfumy rozpylone na ubranie bardziej podobają mi się niż w kontakcie ze skórą, są nieprzewidywalne i nie ukazują prawdziwości składników, gdyż moja skóra „jakby je podmienia” i ostatecznie nie czuję wszystkich, ale te zmiany są intrygujące. W momencie aplikacji okalają mnie cudownie odświeżającą mgiełką i żałuję, że przyjemna rosa chłodzi moje ciało zaledwie kilka sekund. Zgadliście, często się perfumuję, aby ten czar zatrzymać.

Natomiast, jeśli chodzi o ogólny charakter, całość, uczucia, jakie pojawiają się po aplikacji – są to perfumy bardzo pozytywnie nastrajające, umilające dzień, łatwe w noszeniu, pasujące do ubrań w stylu sportowym i casualowym. Warto zaryzykować i kupić je nawet bez uprzedniego testowania, „nie są duszące”, nie spowodują uporczywego bólu głowy. Czy skojarzycie je z ciszą? A może napisze Wam inny scenariusz…?

Perfumy Allverne - gdzie kupić?

Tradycyjnie, pod każdym postem podaję Wam linki, gdzie można kupić prezentowany przeze mnie produkt. Jeśli moja recenzja przekonała Was do zakupu, zajrzyjcie do drogerii hebe lub wejdźcie bezpośrednio do sklepu internetowego Allverne:
http://www.sklep.allverne.pl/produkty/allvernum,2,316

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>