Perfumy Tous Happy Moments (recenzja)

Hiszpańska marka Tous od blisko 100 lat zna sekret szczęścia, poprzez zapach Happy Moments wylansowany w 2015 roku zdradza jak odkryć w sobie te cudowne uczucie i jak z niego korzystać.

Dla mnie najważniejszymi osobistymi wartościami  zawsze będzie życie i zdrowie, wówczas mogę czuć się dobrze, nie muszę uczestniczyć w „wyścigu szczurów” i iść po trupach do celu sprzedając własne szczęście, rodzinę i prywatność. Cenię sobie spokój i bezpieczeństwo, to wystarczający powód do odczuwania szczęścia i wdzięczności.

Tous radzi nam aby myśleć o szczęściu jakby była to prawda, czuć szczęście, być szczęśliwą, cieszyć się małymi rzeczami, wówczas życie dostarczy nam wiele momentów pełnych emocji i w całości przyniesie nam upragnione szczęście. Życie będzie magiczne a szczęście urośnie jeśli posadzisz nasiona – użyjesz perfum Tous Happy Moments.

Marka słynie z dbałości o szczegóły. Tous to przede wszystkim unikalny, nowoczesny design i wyszukane składniki zapachowe. Na białym kartonikowym opakowaniu wytłoczono wzory kwiatów oraz napis, zaś wewnątrz zobaczymy niebieskie kwiaty i słynnego misia w niebieskim kolorze (globalny symbol łagodności i miłości, znak dobrych intencji, aby dawać i otrzymywać). Niebieski to kolor harmonii, optymizmu, radości, jest naturalnie pozytywny, kojarzy się z przyjemnością i wolnością; niebem, spokojnym morzem.. Osoby wybierające barwy niebieskie charakteryzują się kreatywnością i twórczym umysłem choć lubią przy tym spokojne otoczenie.

Już sam flakon przyciągnął moją uwagę, przykryto go matowym tworzywem, gładkim w dotyku, nie widać na nim odcisków palców; wygodnie leży w dłoni. Buteleczkę okala złota kokarda (z kultowym misiem w środku), którą da radę zdjąć i wykorzystać jako ozdobę do włosów i serwetek lub jako bransoletkę dla dziewczynki. Nie widać ile mililitrów pozostało do końca, ale to zaleta, bo flakon zawsze dobrze wygląda.

Życie wg. Tous jest czystą kartką papieru i tylko Ty możesz wybrać jak je udekorujesz. Niepokój jest jedynie myślą, codzienny stres nas męczy, bo mu na to pozwalamy, nauczmy się spokojem i radością bronić się przed nim. Pamiętajmy o fajnych perfumach, używanie ich niech stanie się codziennym rytuałem. Przysłowie japońskie mówi „Doskonałość nie polega na robieniu rzeczy niezwykłych, ale na czynieniu rzeczy zwykłych w sposób niezwykły”.

Tous w pachnidle Happy Moments odchodzi od popularnej gamy składników zaczynających się od samych cytrusów i piżma. W nucie głowy rozpoznamy pyszne dojrzałej klementynki i ananasa dające wspaniałą świeżość i nieśmiałą słodycz. Akordy zielonego bluszczu (o chropowatym, wilgotnym zapachu) przełamują powiew słodyczy, w pewnym momencie odnoszę wrażenie, że pachnę smacznymi słonymi pistacjami i cytryną.

W miarę rozwijania się zapachu usłyszymy głębokie nuty serca należące do żółtej stokrotki, białego jaśminu i następujących po sobie: popcornu i niebieskiej orchidei. Zakończenie zapachu może nieco zdziwić, przy wymownym, lekko słodkim początku, poprzez upojne serce pachnidła, nuta bazowa (podstawy) również jest słodka, gdyż poza aromatem złotego piżma i cedru poczujemy białą czekoladę dzięki czemu zapach nabiera zmysłowego i pobudzającego charakteru. Całościowo, pierwsze skrzypce gra zielony bluszcz i mleczno – kokosowa biała czekolada złączona z nieco ostrzejszym i kwaśniejszym akcentem żółtej stokrotki (taka jak jest w smaku).

Woda toaletowa Happy Moments to propozycja radosna, figlarna, szczęśliwa, (dosłownie) smakowita, bliskoskórna, o wyjątkowych i ciekawych składnikach (popcorn i niebieska orchidea – euforia w perfumerii). Ożywcza, energetyczna, słodka i zabawna, kojarzy mi się z czymś niespotykanym, niespodziewanym ; z dzikimi marzeniami i niecodziennymi zachciankami stanowiącymi preludium do wolności i szczęścia. Radość bowiem nigdy nie jest poważna; jest spontaniczna, niewymuszona, prosta, czasem trzeba się jej nauczyć.

Zapach Happy Moments pozostawia na skórze delikatny film (olejek), który tak szybko się nie wchłonie, dzięki czemu mam pewność, że jest trwały i dlatego polecam go w tym wpisie. Myślę, że świetnie sprawdzi się o każdej porze roku i każda kobieta znajdzie w nim swoje ulubione nuty. Kompozycja jest bardzo ładna, chętnie wybierana na prezent, zaciekawia przede wszystkim nie często spotykanymi akcentami białej czekolady, niebieskiej orchidei, żółtej stokrotki i zielonego bluszczu.

Czy woda toaletowa Happy Moments to uwodzicielska pułapka, która z kokieterii przerodzi się w uzależnienie? Zajrzyjcie do perfumerii Sephora, bo tylko tam jest dostępna ta woda i przekonajcie się sami!

Zachęcam do polubienia profilu na facebooku TOUS Perfumes Polska

5 myśli nt. „Perfumy Tous Happy Moments (recenzja)

  1. ~perfumowa kraina

    Mam dwa zapachy marki Tous i uważam je za niezłe, choć niezbyt wyszukane i niezbyt oryginalne ( Tous Touch i Tous Tous). Ale z ostatnich kompozycji marki, zarówno Tous Love jak i Happy Moments w ogóle do mnie nie przemawiają, a butelki wręcz odrzucają jeśli chodzi o design.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>