Perfumy Yves Rocher Naturelle Osmanthus (recenzja)

MOJA HISTORIA ZWIĄZANA Z YVES ROCHER

W roku 2010 używałam wody toaletowej Pur Desir de Lilas – cudownego zapachu wiosennego bzu, emanującego urokliwą słodyczą i ciepłem. Zapach ukryto w zgrabnym, fioletowym, matowym flakonie, przypominającym kwiat. Wtedy starałam się o etat w atelier Yves Rocher w Warszawie, ale na próżno. Dopiero za piątym podejściem, po sześciu latach zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną i przyjęta do pracy na okres próbny. Poznałam nowości zapachowe i szybko znalazłam swoich ulubieńców, jednym z nich jest woda toaletowa Naturelle Osmanthus. Także kochani, trochę historii jest. Niniejszą recenzję dedykuję mojej koleżance z pracy – Nince, która również uwielbia te perfumy. Zachęcam do odwiedzin w warszawskiej Arkadii.

O historii francuskiej firmy Yves Rocher przeczytacie na stronie oficjalnej www.yves-rocher.pl. Podpowiem tylko, że pierwszy butik kosmetyczny w Polsce powstał w 1991 roku przy ul. Chmielnej w Warszawie i stanowił prawdziwy powiew luksusu dla Polek.

CIEKAWY FLAKON

Szklany, dosyć masywny aczkolwiek wygodny w użytkowaniu flakon Naturelle Osmanthus przyciągnął mój wzrok od pierwszych chwil, ma gładką fakturę z drobnymi wtłoczeniami załamującymi światło i kształt przypominający liść, ale to ciekawa kolorystyka ombre (przenikanie się kolorów zielonego, żółtego i pomarańczowego) najbardziej zachęca do przetestowania zapachu, by przekonać się na ile kolory buteleczki zgrane są z charakterem pachnidła. Myślę, że te barwy odpowiadają nutom zapachowym, choć ja bym porównała je z porami roku (wiosną, latem i jesienią). Cień, jaki daje buteleczka na zrobionych przeze mnie zdjęciach kojarzę z morską roślinnością.

SKŁADNIKI ZAPACHOWE

Twórcą Naturelle Osmanthus jest światowej sławy perfumiarz Michel Girard. Chciał stworzyć kompilację świeżych składników, wobec czego zawarł w niej olejek eteryczny z cytryny, absolut jaśminu sambac, absolut osmanthusa oraz olejek eteryczny z cedru. Na opakowaniu zawarto myśl perfumiarza, który ukazuje przed nami kompozycję totalnie świeżą dopełnioną subtelną zmysłowością, w tle wyczuwalną spokojną kwiatowo – owocową słodyczą.

CHARAKTER ZAPACHU

Niebywałą zaletą opisywanej wody jest jej lekkość, dynamizm i świeżość, przez co staje się propozycją uniwersalną, na każdą okazję, na każdą porę roku. Orzeźwiająca i dodająca ostrości nuta cytryny pięknie rozwija się w cieplejszych warunkach, stanowi żywiołowy duet z tytułowym osmantusem, którego aromat przywołuje zapach dojrzałych, soczystych brzoskwiń i moreli. Kwiaty Osmantusa stosunkowo rzadko stosowane są w przemyśle perfumiarskim ze względu na swoją rzadkość i kruchość. Absolut upajającego jaśminu sambac dodaje gładkości i spokoju dla Naturelle Osmanthus, zaś drzewo cedrowe owija całość balsamiczną, kojącą wonią.

REKOMENDACJA

Jeśli lubicie zwiewne, lekkie, ujmujące cytrusowo – kwiatowym charakterem kompozycje i potraficie wprowadzać się w szczęśliwy stan fantazjowania to sięgnijcie po Naturelle Osmanthus z Yves Rocher bez zastanowienia. Jest niczym wonne marzenie, w którym nie ma miejsca na gorzkie zmartwienia. W owym zapachu świeżość stapia się z ciepłem, słodycz z goryczką, zaś delikatność staje się intrygującym zakończeniem.

Zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na FB lub do kontaktu na maila katarzynazamielska@gmail.com

Jedna myśl nt. „Perfumy Yves Rocher Naturelle Osmanthus (recenzja)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>