Perfumy ze słowem „mon” w tytule…

Perfumy to hipnotyzująca woń miłości, nasz osobisty podpis, jakby przedłużenie osobowości; jeśli znajdziemy odpowiedni zapach, potrafi sprytnie się odwdzięczyć – poprawić nam nastrój, cudownie rozwinąć na skórze i pozostawić niezapomniane wrażenie wśród osób, z którymi przebywamy.

Zapachy na wiosnę 2017 nie muszą być nudne i przewidywalne. Muszą być takie „nasze”, po które z nieskrywaną przyjemnością będziemy sięgać. Ostatnio zauważyłam pewien znamienny trend w nazwach perfum, mianowicie powróciło słowo „mon” czyli z francuskiego „mój, moje”. Wśród moich propozycji na wiosenne dni (również te chłodniejsze) znajdują się zapachy zarówno mainstreamowe jak i niszowe.

Słowo „mon” w tytule podkreśla, że perfumy mają być intymne, mają mówić o nas, są cennym składnikiem naszej zmysłowości, tej specyficznej aury jaka nas otacza. To często frapuje ludzi, ale o to w tym wszystkim chodzi.

M. MICALLEF – Mon Parfum – to kwiatowo – orientalna woda perfumowana złożona z aromatycznej mieszanki świeżych nut soczystej mandarynki i kwiatu pomarańczy połączonych z ciepłem wanilii, passiflory i zagadkowego wetiweru. Zniewalającej zmysłowości dodają akordy paczuli, piżma i przesłodkiego toffi. Mon Parfum to esencja kobiecości i tajemniczej osobowości w luksusowym wydaniu.

M. MICALLEF – Mon Parfum Crystal – to druga kobieca propozycja z osobistej kolekcji Martine Micallef. Zawarto w niej wyrazisty różowy pieprz i pudrowy cynamon, tworzące stanowczą ramę dla zmysłowego serca zapachu – kruchego i delikatnego bukietu bułgarskich róż otulonych smakowitą wanilią. I pomyśleć, że za sprawą zapachu Mon Parfum Crystal życie może być usłane różami! Finał kompozycji należy do słodkiego toffi, ambry i piżma. Cztery z nich opisałam.

M. MICALEEF – Mon Parfum Gold – to najbardziej tajemnicza i mroczna kompozycja z całej trójki. Jeden ze składników pozostaje sekretem. Śliwka, czerwone jagody, dojrzała mandarynka w nucie głowy rozpoczynają w naszych myślach, marzeniach wędrówkę orientalną nocą, podczas której nie grozi nam chłód, gdyż wanilia i piżmo otwierają przed nami serce złożone z upojnej tuberozy, ciepłego, sensualnego jaśminu i kwiatu pomarańczy. Całość urzeka seksowną słodyczą, taką do skosztowania i zachwycania się bez końca. Wszystkie trzy prezentowane zapachy M. MICALEEF do kupienia w perfumeriaquality.pl

Guearlain – Mon Guerlain – to jedna z najgłośniejszych premier pierwszego kwartału 2017 roku, nastawiona na dotarcie do jak najszerszego grona nowych klientów. Szczerze powiedziawszy na mnie pachnie niczym toffi, zaś końcówka zapachu przypomina mi nie istniejącą już wodę Indian Summer by Proscilla Presley. Początek i finał kompozycji owiany jest delikatną świeżością, na stronie Guerlain nie znalazłam mowy o świeżych ingredientach jakoby zawartych w Mon Guerlain.  Tak naprawdę, nie znajdziemy tutaj wyszukanych składników (wiele fanów perfum oczekiwało skandalu!), jest lawenda, jaśmin sambac, drzewo sandałowe, wanilia tahitensis, ale są zamknięte w ikonicznym flakonie – symbolu współczesnej kobiecości. Do kupienia w perfumeriach internetowych.

Yves Saint Laurent – Mon Paris – szyprowa kompozycja dla pań lubiących w perfumach akordy słodkich owoców, eterycznych kwiatów i poświatę ciepłej wanilii. W składzie mamy truskawkę, malinę, bergamotkę, woń kalonu (powiew morskiej bryzy), następnie gruszkę, kwiat pomarańczy, jaśmin sambac, białą piwonię, daturę. Paczula, białe piżmo, ambroxan, drzewo cedrowe, mech. Zapach jest musujący, emanuje kobiecością, uwodzi. Na mojej skórze nieco kremowy, ale z pewnością ciepły. W kolekcji występuje również zapach Mon Paris Star Collector z gwiazdkami na czarnej tasiemce. Do kupienia w perfumeriach internetowych.

PERFUMY Z TYTUŁEM „MON”

Istnieje bądź istniało jeszcze wiele pachnideł, które w nazwie mają słowo „mon”, np. Bvlgari i linia Mon Jasmin Noir, Bourjuis – Mon Parfum, JFenzi – Mon Amie, L`ARTISAN – seria Mon Numero, Annick Goutal – Mon Parfum Cherie Par Camille, Majda BEKKALI – Mon Nom Est Rouge, Viviene Westwood – Mon Boudoir, Kiotis – Mon Parfum, Paloma Picasso – Mon Parfum.

Jakie znacie perfumy ze słowem „mon” w tytule?

Jedna myśl nt. „Perfumy ze słowem „mon” w tytule…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>