Perpetual Black Pearl by Jeanne Arthes (recenzja perfum)

Jedną z najjaśniejszych i najbardziej subtelnych kart w Tarocie jest Gwiazda. Kryje się w niej mnóstwo wspaniałości, wrażliwości, delikatności.  Wskazuje na nasze talenty, dostrzeganie piękna świata, relacje z osobami, które nas otaczają, potrzebę zmian; na wszystko, co związane jest ze szczęściem… To wszystko kojarzy mi się z aromatem wody perfumowanej Perpetual Black Pearl (z ang. czarna perła wieczności) francuskiej marki Jeanne Arthes.

CZAS JEST WIECZNOŚCIĄ

Zbyt często narzekamy, że nasze życie jest nudne, monotonne, nie potrafimy żyć chwilą, doceniać każdej rzeczy i cieszyć się z każdego nawet najmniejszego sukcesu. A wystarczy tak niewiele …. wystarczy otworzyć serce, nauczyć się cieszyć z najdrobniejszych rzeczy, zacząć cieszyć się z tego, co mamy. I nagle okaże się, że tak naprawdę mamy wiele, a szczęście jest dookoła nas, jest wszędzie.

Czas jest tylko umowny, jest wiecznością, nie ma granic….

Mając na sobie perfumy Perpetual Black Pearl jestem nastawiona na odczuwanie spokoju, przyjmuję wszystko z radością, doceniam uśmiech losu. Otrzymuję od ludzi słowa potwierdzające moje przekonania i nie mówię, że nie zasługuję, po prostu dziękuję.

Podobnie jak karta Gwiazda, która wyznacza, że można poszukiwać, upadać i podnosić się aż do skutku. Negatywne chwile, zaburzające częstotliwość nie oznaczają klęski i straty sensu egzystencji. Są dla mnie podpowiedzią, nowym etapem w życiu, są wskazówką, cenną nauką na przyszłość.

JAK PACHNIE PERPETUAL BLACK PEARL?

Co takiego jest w tym zapachu, że mnie uspokaja i pozytywnie nastraja? Słodycz. Pieszczotliwa, zmysłowa, bezpieczna, stonowana. Taka, która sprawia wrażenie gdzieś już „widzianej, zasłyszanej, uznanej za swoją”.

Nuta głowy złożona z bergamotki, maliny, truskawki, gruszki oraz śliwki ujawnia na mnie akord dojrzewającej w pełnym słońcu truskawki i zerwanej z najlepszego drzewa śliwki, zanurzonej w gorącej czekoladzie waniliowej. Być może tylko te składniki chcę czuć. Wytrawności i świetlistości śliwki nie matują kwiaty jaśminu, piwonii i pomarańczy należące do serca kompozycji, wręcz przeciwnie, bardziej ją pogłębiają i uwydatniają. Natomiast w nucie bazy to ziemisto – drzewna paczula przyprószona słodyczą, wibruje pomiędzy krystalicznym piżmem i żywicznym ambroxanem.

Charakter zapachu początkowo jest wyrazisty, musujący, szampański, nie przerysowany. Delektuję się nim bez umiaru, stosunkowo szybko łagodnieje i staje się jakby „drugą skórą”. Zuchwałość, nieumiarkowanie, ekstrawagancja – tych słów nie mam na myśli, kiedy opowiadam bliskim o tym pachnidle, zaś nadzieja, wiara, sensualność, równowaga najlepiej oddają jego styl.

 

PERŁY WIECZNOŚCI

Porównując to pachnidło z wcześniej wydaną przez Jeanne Arthes wodą perfumowaną Perpetual Pearl, najnowszy zapach Perpetual Black Pearl dedykowany jest na wieczór, gdyż zawiera w sobie szlachetniejsze nuty, symbolizujące elegancję i ponadczasowość.

Flakon Perpetual Black Pearl kształtem jest identyczny jak w pierwszym Perpetual Pearl z tym, że zamiast białego korka – perły, jest czarna. Efektowne, przyciągające wzrok kartonikowe opakowanie to tak naprawdę pudełeczko otwierające się ku górze, dzięki czemu buteleczka zyskuje podstawkę – fajny patent na efektowną ekspozycję. I co najważniejsze – przede wszystkim staje się wspaniałym upominkiem, prezentem na wyjątkowe okazje, dla wyjątkowej osoby.  

Tak jak podpowiada mi karta Gwiazda, dostrzegam aurę wokół ludzi i nie zastanawiam się „dlaczego…?” a pokazuję, że można żyć pełnią życia, intensywnie z niego czerpać co najlepsze.

Wszystko jest wieczne, nawet chwila. Racząc zmysły poprzez Perpetual Black Pearl nie myślę o upływającym czasie, myślę o spektakularnych rzeczach, które osiągnę, nie pogrążam się w smutku, istnieję w równowadze pomiędzy duchem a ciałem. Potrafię zapatrzeć się w naturę – bajecznie zielony las, deszcz, tęczę aż przenikają mnie barwy… Nie ma miejsca na niebezpieczeństwa, ale jest miejsce na łagodność, niewinność, nieskończoność – na Perpetual Black Pearl.

PERFUMY NA PREZENT

Niniejsze perfumy cenię za przyjemny, ujmujący, słodki i smakowity aromat,  który część mojej pamięci – odpowiadającej za pamięć zapachową – niegdyś zanotowała. Są idealne do połączenia kobiecości ze zmysłowością, ale nie łączą klasycznego stylu z ekscentrycznością – są zbyt spokojne i tak naprawdę to ich ogromna zaleta. Choć polecane na wieczór, ja używam ich kilka razy w ciągu dnia, bowiem otulają, ocieplają, pomagają rozładować napięcie.

Jeżeli szukacie przyjemnych, słodkich i upojnych perfum, które mają atrakcyjną cenę i spodobają się od pierwszego powąchania, koniecznie zwróćcie uwagę na Perpetual Black Pearl. Urocze, przyjemne, czarujące – co Panowie powiecie na taki upominek dla Waszej ukochanej? To Gwiazda wśród propozycji Jeanne Arthes.

GDZIE KUPIĆ PERFUMY PERPETUAL BLACK PEARL?

Perfumeria Dex Plus jest oficjalnym wyłącznym polskim dystrybutorem perfum Jeanne Arthes. Pod spodem podaję Wam bezpośredniego linka do sklepu internetowego. Tam również znajdziecie informacje o producencie. Jeżeli wolicie kupować perfumy stacjonarnie to zachęcam do odwiedzenia drogerii Hebe.


http://sklep.dexplus.pl/pl/p/Jeanne-Arthes-Perpetual-Black-Pearl-woda-perfumowana-dla-kobiet-100ml/1000

Opowieść o perfumach Perpetual Black Pearl by Jeanne Arthes…

4 myśli nt. „Perpetual Black Pearl by Jeanne Arthes (recenzja perfum)

Odpowiedz na „~Renata K.Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>