Rozświetlacz ARTISTRY Signature Color Modern Icon (recenzja)

GRA ŚWIATŁA

Dotychczas używałam rozświetlaczy do twarzy w kamieniu lub sztyfcie. Aplikacja w obu przypadkach zajmuje trochę czasu, zaś efekt czasem bywa przerysowany i nie naturalny, twarz za mocno się świeci i błyszczy zbyt wyrazistą, mokrą perłą, nie wygląda to dobrze na zdjęciach czy w pełnym słońcu. Bywa, że takie rozświetlacze zapychają pory skóry lub wysuszają, choć faktycznie przyczyniają się do optycznej likwidacji zmarszczek i bruzd, gdyż dobrze „kryją” odbijając światło.

Nie lubię mieć całkowicie matowej i przez to „płasko” wyglądającej tarzy, często mam potrzebę zakrycia, zniwelowania zmęczenia, przywrócenia zdrowego blasku, chcę też uwydatnić zalety cery, wyglądać młodo, świeżo, promiennie. Dlatego sięgnęłam po rozświetlacz od ARTISTRY (nr 635 PINK, pojemność 30ml), chciałam przekonać się, że inna formuła – w tym przypadku kremu – sprosta moim oczekiwaniom i wniesie nieco innowacji do mojej kosmetyczki. Byłam entuzjastycznie nastawiona, zdarza mi się, że nie mam czasu na pełny makijaż, szukam wtedy łatwych rozwiązań.

Rozświetlacz ARTISTRY Signature Color z limitowanej linii Modern Icon podkreśla rysy twarzy zaledwie w kilka chwil sprawiając, że w mgnieniu oka staje się promienna i odświeżona. Nie wymaga specjalnych zdolności makijażowych i można wykorzystać go na inne sposoby, np. jako baza pod cienie do powiek (produkt jest testowany pod kątem okulistycznym, dermatologicznym, alergologicznym), baza pod fluid (nawet matujący, wówczas subtelne rozświetlenie jakby się dobrze przyjrzeć będzie „zatopione” w tle) lub nawet pod pomadkę, aby uwydatnić kontur ust i wzmocnić odcień. Uważam, że doskonale sprawdzi się również latem, kiedy odsłonimy więcej ciała (będzie fajnie wyglądać zaaplikowany na opalony dekolt, ramiona czy zewnętrzną część dłoni), ewentualnie jeśli nałożymy go po prostu na ulubiony krem.

FORMUŁA

Konsystencja niniejszego rozświetlacza jak wspomniałam jest kremowa a przy tym także nawilżająca, łączy w sobie unikalne złote, różowe i białe perły 3D (sugerując się wykończeniem: z przewagą różowych), natychmiastowo podkreślające walory cery, nadające poświatę subtelnego blasku i rozjaśniające ją o jeden ton. Bezzapachowy i odpowiedni nawet dla skóry wymagającej.

Na zdjęciu poniżej rozświetlacz nałożony na bogato nawilżający krem HYDRA-V a na drugim pod i na fluid.

SPOSÓB APLIKACJI

Opisywany rozświetlacz ARTISTRY Signature Color najlepiej nakładać za pomocą gąbeczki typu beautyblender lub wklepywać opuszkami palców, na uprzednio przypudrowaną twarz bowiem wzmocni to efekt i makijaż dłużej będzie się trzymać. Producent sugeruje aplikować preparat na kości policzkowe, wokół skroni, poniżej środkowej części nosa, na łuku kupidyna (kontur ust pod nosem).

Osobiście najbardziej lubię stosować go na całe czoło i niwelować kontrast pomiędzy nim a bronzerem, także wzdłuż nosa, czasem stosuję też na policzki zamiast różu, pod łukiem brwiowym, na powieki lub po prostu na całą twarz, gdy mam mniej czasu i chcę błyskawicznie odświeżyć i rozjaśnić twarz. Idąc na event lub wiedząc, że będę miała robione zdjęcia, na policzki i skronie kładę większy nacisk dla maksymalnego efektu glow, by błyszczeć niczym gwiazda każdego dnia.

REKOMENDACJA

Myślę, że opisywany rozświetlacz ARTISTRY najbardziej spodoba się osobom, które mają cerę suchą, matową, normalną lub zmęczoną, zszarzałą, pozbawioną energii. Lekka konsystencja, niezapychająca porów skóry, brak zapachu (wobec czego nie będzie kolidował z zapachem podkładu), perłowe krycie polegające na odbijaniu światła.

Przy różowym, bladym odcieniu wrażliwej cery trzeba uważać, aby nie przesadzić i najlepiej tylko nakładać na podkład, puder i w wybranych miejscach, w ten sposób nie podkreślimy ewentualnych zaczerwienień czy popękanych naczynek krwionośnych. Wszyscy wiemy, że nie ma idealnego specyfiku dla każdego. Nie sugeruję stosowania u osób mających trądzik, gdyż krostki są bardziej widoczne (tu polecam zmatowienie).

Podsumowując, kremowy rozświetlacz ARTISTRY Signature Color w błyskawicznym tempie ukryje zmęczenie na twarzy, wydobędzie jej naturalny blask, wygładzi cerę i doda jej świeżości z jednoczesnym nawilżeniem. Równomiernie wtapia się w skórę, nie tworzy smug, nie wałkuje się i najkorzystniej wygląda na uprzednio przypudrowanej twarzy, również jeżeli mówimy o trwałości.

Sprawdzi się najlepiej dla osób, które nie potrafią dobrze posługiwać się akcesoriami do makijażu lub chcą wykonać prosty i szybki makeup. Jestem zadowolona z efektu i dlatego serdecznie Wam go polecam i zapewniam, że na żywo jest jeszcze ładniejszy niż na załączonych zdjęciach. I podkreślę jeszcze raz, fajne jest w nim to, iż można go używać w dowolny sposób.

GDZIE KUPIĆ ROZŚWIETLACZ ARTISTRY SIGNATURE COLOR 635 PINK?

Rozświetlacz ARTISTRY Signature Color z limitowanej serii Modern Icon można kupić w oficjalnym sklepie internetowym Amway.pl lub u prywatnych przedsiębiorców Amway. Jest to kosmetyk luksusowy i niszowy, taki raczej nie powtórzy się w późniejszych kolekcjach.

Spodobały się Wam atuty limitowanego rozświetlacza ARTISTRY Signature Color z linii Modern Icon?

Jedna myśl nt. „Rozświetlacz ARTISTRY Signature Color Modern Icon (recenzja)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>