Archiwa tagu: artykuły o perfumach

Platinum Homme – nowy wymiar męskości według Jacques Battini (recenzja męskich perfum)

Firma Jacques Battini sezon letni 2017 rozpoczęła od ekscytującego i dynamicznego zapachu Platinum Homme.

Stworzono go z myślą o prawdziwych mężczyznach – odważnych, charyzmatycznych, ponad wszystko kochających wolność i niezależność, zdających się na swój instynkt, żyjących zgodnie ze swoimi przekonaniami i upodobaniami. Jakie nuty zapachowe w sobie kryje?

Czytaj dalej

Jak perfumują się mężczyźni?

Dla wielu mężczyzn zapach dobrych perfum wyznacza ich fizyczny wizerunek, podkreśla styl, charakter, osobowość – jest najlepszą wizytówką. Czy wobec tego pozostanie przy swoim naturalnym zapachu ciała jest dziś nudne?

Zapytałam kilku Czytelników i znajomych w jaki sposób się perfumują i czy robią to dla kogoś czy siebie? Poznajcie ich tajniki i kilka podstawowych perfumowych zasad.

Źródło foto: sympatia.onet.pl

DZIEŃ PERFUM

Kiedy słońce zajrzało promiennym spojrzeniem w okna sypialni a powiew wiosennego, świeżego, leśnego, chłodnawego powietrza dotarł do moich nozdrzy, obudziłam się w pozytywnym nastroju, gotowa krok po kroku realizować swój plan. Zostałam przez kilka chwil w łóżku, aby zintensyfikować olfaktoryczne (zapachowe) doznania, przypomnieć sobie sen, w głębi serca podziękować za kolejny dzień życia i pozwolić, by prowadziła mnie miłość, niezachwiane poczucie celu, ufność, nadzieja. Temu wszystkiemu towarzyszył zmysłowy, szyprowy aromat wody perfumowanej, której użyłam poprzedniego wieczora obficie spryskując ciało. Czułam jakby taka specyficzna aura trwała wokół mnie, chroniąc przed negatywnym wpływem myśli. Czasem zapach perfum powoduje silniejszą reakcję emocjonalną niż dźwięk czy obraz.

Niespiesznie wstałam, otworzyłam szerzej okno, spoglądając na spokojne jezioro w oddali i otaczające mój dom rozłożyste drzewa, po czym sięgnęłam po czysto białą kartkę papieru i napisałam własną definicję perfum.

MOJA AUTORSKA DEFINICJA PERFUM

Perfumy to mistyczna podróż do najdalszych zakamarków duszy człowieka, odkrycie słabości, uwydatnienie znamiennych cech charakteru, manifestacja uczuć; to kreator dobrego nastroju, element podkreślający osobowość, wyrażenie siebie, niewerbalny znak; to poezja i sztuka życia pisana w trzech aktach (nutach zapachowych).

Niewiarygodne, że odpowiednio przygotowana mieszanina lotnych związków zapachowych (olejków eterycznych), mało lotnych (i pozbawionych swojego zapachu lub posiadających nieprzyjemny) środków wzmacniających pochodzenia zwierzęcego, roślinnego lub syntetyczne, homogenizujących (np. olejek jojoba) i rozpuszczalnika, nadaje skórze przyjemną woń, która mimochodem, znacząco wpływa na nasze zachowanie, postrzeganie nas. W świecie instant, gdzie szybko podejmujemy decyzje i zadowalamy się przeciętnością, czasem nie ma miejsca na konwenanse.

Jak używać męskich perfum? Panowie powinni pamiętać, aby używać wód toaletowych czy perfumowanych w miejscach gdzie czują bicie serca, np. przeguby dłoni. Ostatnio modne stało się perfumowanie pulsujących, tajemniczych „czakrowych” okolic ciała, np. szyja, środek klatki piersiowej, 2-3cm nad pępkiem. Warto więcej dowiedzieć się o magicznych czakrach tkwiących w naszych ciałach.

Czytelnik i miłośnik nowinek perfumowych – Włodek z Gdańska przyznaje, że uwielbia różne style w pachnidłach. „Perfumuję się dla siebie i żony. Dla siebie – gdyż lubię ładnie pachnieć, czuję się bardziej zadbany i pociągający. Dla żony – bo wiem, że przyjemnie jej jest, gdy idzie w towarzystwie pachnącego męża”, natomiast projektant, stylista fryzur Łukasz Krzewski twierdzi „Perfumuję się zdecydowanie dla siebie. Lubię zapachy mocne, powiedziałbym nawet „kościelne”. Mirra, szałwia i paczula. Dzięki zapachom lepiej mi się pracuje i współpracuje z ludźmi”.

Podobnego zdania jest Arkadiusz z Bydgoszczy „Używam perfum dla siebie, lubię rockowe klimaty, ale mojej ukochanej też na pewno sprawia przyjemność jak ładnie pachnę. Perfumy stosuję tradycyjnie – na nadgarstki i szyję, zwłaszcza po bokach, tuż pod uszami”.

Jaki ojciec taki mąż? Chodzą pogłoski, że jeśli żona bardzo kocha swojego ojca, jest z nim silnie emocjonalnie związana to mąż nie powinien cofać się przed wyborem zapachu jakiego używa teść. To z pewnością pomoże jej poczuć się bezpieczniej, kobiety bowiem faworyzują zapachy odpowiednio do tego, na ile powiązane są z ideałem.

Ciekawie o perfumowaniu się mówi adwokat Bartosz„Nie używam perfum takich jak teść, mam na imię Bartosz a nie Bogdan. Używam perfum codziennie, nie chcę czuć się jak łatwy do złamania szyfr lub otwarta księga, z której każdy dowie się o moich tajemnicach, ponadto nie chcę tworzyć idealnego obrazu swojej osoby, bo oszukiwałbym siebie i innych. Nie przeczę, że luksusowe perfumy nie poprawiają nastroju. Najbardziej lubię energetyczne i dynamiczne, rzekłbym też „władcze”".

Fotografię swoich perfum nadesłał Paweł z Legionowa.

Zdjęcie nadesłał Dariusz ze strony Półki z Książkami.

„Zapach to dotyk, który czujemy z daleka” / Jean – Claude Ellena

Mężczyźni są „gruboskórni”; z moich obserwacji wynika, iż rzadko mają suchą skórę, zapach perfum utrzymuje się na nich długo, „panuje” nad nimi, co my kobiety kochamy i w duchu zazdrościmy trwałości. Specjaliści od wizerunku polecają oszczędność w aplikacji, zapach musi być dyskretny; kilka kropel wystarczy na cały dzień. Oczywiście lepiej nie mieszać wszystkich pachnących kosmetyków naraz – zakłóciłyby woń perfum a powstała mieszanka byłaby nie do zniesienia czyt. nieelegancka, „dusząca”, niemodna.

Dla niektórych panów perfumowanie się, zapach to filozofia życia, innych używamy w młodości, innych w późniejszych latach. Fotograf Darek K. z Warszawy przyznaje, że perfumuje się przede wszystkim dla siebie. „Czuję się wtedy komfortowo. To poprawia mi humor i samopoczucie, a otoczenie (widzę po reakcji) też lepiej się czuje. Dobry zapach perfum wpływa na lepszy kontakt z ludźmi. Jeżeli wiem z kim będę miał do czynienia i znam dobrze tę osobę, to używam wtedy odpowiednich perfum. Bo wiem jakie ta osoba lubi. Ale w tej materii jest to kwestia bardziej złożona niż niektórym się wydaje. Perfumy, zapach, bo o to chodzi, to potężna broń. Kobiety wiedzą to najlepiej”.

Źródło foto: istock

Jak przedłużyć jakość perfum? Zapach, zapachem, trzeba utrzymać jego jakość. Zawartość ulubionego pachnidła nie lubi światła, panowie powinni pamiętać, aby flakoników nie trzymać na parapecie a w szafce lub w pudełku. Bzdurą jest, że perfumy muszą leżakować jak wino lub stać do góry nogami. W ten sposób zapach i tak z czasem się ulotni.

Generalnie perfumy wystawione na działanie światła zaczynają się psuć poprzez stopniowe pogarszanie się trwałości, redukują się pewne nuty a ujawnia nieprzyjemna zjełczała woń.

Kolejnym zjawiskiem pogorszenia jakości jest zmętnienie i zmiana barwy wody – blaknięcie lub zażółcenie. Lepiej opracować własną skuteczną metodę aplikacji perfum ograniczając wprowadzanie zanieczyszczeń. Szczególnie narażone są na zanieczyszczenia perfumy bez atomizera, nakładane palcem, lub kulkowe. Wirusy, bakterie, grzyby – to wszystko „wisi” w powietrzu, trzeba mieć na uwadze szczelne zamykanie flakonika.

Źródło foto: demotywatory.pl

Panowie lubią komplementy, ale tak naprawdę któż ich nie lubi? Kiedy znaleźliśmy już trwałe, wydajne, drogie, przyjemne pachnące perfumy, nic innego nie podbuduje męskiego ego jak łechcące pochwały. Najbardziej komplementowane perfumy męskie? Nie wszyscy interesują się pachnidłami i zdarza się, że miły komplement otrzymuje się mając na sobie zapach – odpowiednik za 20zł niż niszowy za 1000zł. Drogie, niszowe perfumy zazwyczaj są trudniejsze w odbiorze, potrzeba czasu i odwagi by je zrozumieć. Stereotypem jest, że osoba, która je nosi wydaje się niedostępna.

Mateusz z Poznania, kierownik marketingu stwierdza „Skrycie powiem, że perfumuję się dla siebie, lecz czuję, że to ma wpływ na innych. Niszowe pachnidła są wyjątkowe, niepowtarzalne, dopasowują się do mnie lepiej niż komercyjne, oczywiste, o znanych nutach, dzięki czemu mam większe poczucie wyjątkowości, motywacji, pewności siebie, jestem rozpoznawalny, mam więcej energii a to zdecydowanie pomaga mi podczas pracy z ludźmi wyższego szczebla – dyrektorów, prezesów firm obu płci”.

Nie istotne czy mężczyzna używa niszowych czy komercyjnych perfum w ciągu dnia, popołudniem zapach wody może być i tak słabiej wyczuwalny, dlatego wskazane jest ponowne spryskanie się perfumami, co sprawi, że za właścicielem na nowo powędruje piękna woń, dodająca extra zastrzyk energii.

Źródło foto: facet.onet.pl

Analizując powyższe wypowiedzi panów, widzimy podobieństwa – wszyscy perfumują się dla siebie, aby pozostać w dobrym nastroju i odpowiedzieć wymaganiom dnia.

Jak Wy rozumiecie perfumy? Czy Waszym zdaniem wypowiedzi rozmówców są stereotypowe czy jednak myślicie, czujecie, robicie podobnie?

Jak poczuć i zobaczyć czakry? Relaks z perfumami Allvernum

Istnieją w ciele człowieka tajemnicze punkty, tętniące jakby własnym życiem, a raczej tym co on im nieświadomie przekazuje.

Mowa o 7 głównych Czakrach czyli krzyżujących się ośrodkach, w których magazynowana jest energia niezbędna do życia i podtrzymywania zdrowia. Wszystkie nasze myśli, emocje, cechy charakteru, wzorce zachowań, nastawienie do życia mają swe odbicie właśnie w tych czakrach (jak później zauważycie te miejsca mocniej pulsują).

Ostatnio bardzo zainteresowałam się tym tematem, gdyż szukam nowych form relaksu i uzdrawiania. Podstawowe czakrowe wiadomości znajdziecie poniżej.

Źródło foto:pixabay.com

7 cudów natury

1) Czakra podstawy (korzenia) posiada kolor czerwony, zlokalizowana jest między narządami płciowymi. Blokuje ją lęk, frustracja, depresja, niestabilność emocjonalna, niska samoocena, brak sukcesów w sferze finansowej. Zablokowana powoduje m.in. zaparcia i zaburzenia odporności.

2) Czarka sakralna posiada kolor pomarańczowy, znajduje się 3cm poniżej pępka. Blokuje ją zazdrość, nieufność, panika. Zablokowana powoduje m.in. przewlekłe zmęczenie i problemy z układem moczowym.

3) Czakra słoneczna posiada kolor żółty, mieści się tuż nad pępkiem. Blokuje ją stres, robienie z siebie kozła ofiarnego, potrzeba akceptacji, nie radzenie sobie z podejmowaniem ważnych decyzji. Zablokowana powoduje m.in. kamienie żółciowe i problemy z układem oddechowym.

4) Czakra serca posiada kolor zielony, zlokalizowana jest na klatce piersiowej. Blokuje ją żal i ból emocjonalny. Zablokowana powoduje m.in. drętwienie ciała, depresję, bierność, problemy z układem oddechowym.

5) Czakra gardła posiada kolor szafirowy, zlokalizowana jest w gardle. Blokują ją fobie, lęki, stagnacja, obsesja. Zablokowana powoduje m.in. przewlekłe infekcje.

6) Czakra trzeciego oka posiada kolor niebieski indygo, znajduje się na środku czoła (szyszynka). Blokuje ją depresja, napady paniki, lęki, dezorientacja, zamartwianie się. Zablokowana powoduje m.in. bóle głowy, kręgosłupa, drgawki. Najbardziej intryguje mnie „trzecie oko”, symbol intuicji, przewidywania, przeczucia, przepowiadania niedalekiej przyszłości, oczekiwania na dobro, „zdejmowania” bólu i uzdrawiania na odległość.

7) Czakra korony posiada kolor fioletowy, znajduje się na czubku głowy. Blokuje ją uczucie utraty celu, niezadowolenia, utrata nadziei, niepokój. Zablokowana powoduje m.in. bóle głowy, chroniczne zmęczenie i nadwrażliwość na światło.

Jak zobaczyć czakry? Z tradycji Ziemi wiemy, że czakry występują pod postacią kolorowych wirów, przypominających kwiaty. Szczerze powiedziawszy nie widziałam ich gołym okiem, ekspertem w tej dziedzinie nie jestem, ale intuicja podpowiada mi, że wiążą się z naszą aurą i jeśli nauczymy się ją widzieć, zobaczymy też czakry.

Jedno wiem na pewno, odkryłam w jaki sposób rozpoznać, że danym czakram jest zaburzony, zablokowany, nie funkcjonuje prawidłowo, jest taką „raną energetyczną”. Dodam, iż można oczyszczać i odblokowywać czakry dla rozwoju duchowego (przy tym być ascetą) lub (chyba lepiej) dla spełnienia określonego celu, np. doznawanie szczęścia, lepszych relacji z ludźmi, przyciągania sukcesu, zwiększenia czujności i intuicji, poprawę zdrowia, jednym słowem chodzi o spełnianie życzeń i marzeń.

Jak poczuć czakrę? Kiedy przyłożę prawą dłoń do miejsca gdzie znajduje się czakra (jestem praworęczna) a do tego powtarzam w myślach słowa ZDROWIE i ENERGIA, słucham relaksacyjnej muzyki, a po kilku chwilach poczuję wyraźnie bijące ciepło wiem, że dana czakra jest zaburzona (pobiera dużo energii z dłoni), po prostu brakuje w niej energii. Energia musi się zharmonizować, uleczyć, zatem często godzinę przed zaśnięciem, będąc już w łóżku, wykonuję to zadanie. Jednakże bez odnalezienia głównych przyczyn zaburzenia czakry (choroba, stres itp. czyli to, co dzieje się w ciele emocjonalnym przyczynowym, mentalnym), takie zharmonizowanie, swoista ulga działa jedynie na kilka chwil.

Źródło foto: pixabay.com

Kilkakrotnie na blogu podkreślałam, że do relaksacji nieodzownie potrzebny mi jest zapach perfum. Polska firma Allverne stworzyła w 2017 roku 4 kobiece propozycje (linia Allvernum), które kojarzą mi się z energią, porami roku, dobrym samopoczuciem, dostarczają poczucia wolności i niezależności. Do tego niezastąpiona jest leniwa, cichutko sącząca się muzyka i ciche pomieszczenie.

Czakrę pierwszą, drugą i trzecią „oczyszczam” z pomocą ciepłych, zmysłowych perfum Coffee & Amber.

Nuta głowy: gruszka, różowy pieprz, neroli

Nuta serca: kawa, jaśmin

Nuta bazy: bursztyn, paczula, wanilia

 

Czakrę czwartą i piątą „oczyszczam” dzięki spokojnemu zapachowi Lilly of the Valley & Jasmin.

Nuta głowy: zielone trawy i zioła, lotosu i peonia

Nuta serca: konwalia, róża, jaśmin

Nuta bazy: piżmo i drzewo cedrowe

 

Czakrą szóstą „zajmuje się” kuszący i romantyczny Iris & Pachouli.

Nuta głowy: neroli, bergamotka, kokos

Nuta serca: irys, jaśmin, róża

Nuta bazy: paczula, czekolada, karmel

 

Czakrę siódmą „oczyszczam” w towarzystwie niewinnych, delikatnych perfum Cherry & Musk.

Nuta głowy: mandarynka, gruszka, truskawka

Nuta serca: kwiat wiśni, róża, jaśmin

Nuta bazy: piżmo

Uważam, że przyjemny i łatwy w odbiorze zapach ma bardzo duże znaczenie w postrzeganiu rzeczywistości. Albo może nam ją zbrzydzić albo pokolorować.

Wybieram wariant drugi, chcę bez przerwy odczuwać, widzieć, rozumieć, doceniać piękno świata. Z Allvernum mi się udaje. Wszystkie cztery kompozycje są ze sobą ściśle powiązane.

Wkrótce napiszę szerzej o każdym z nich.

Wierzycie w rzeczywiste istnienie siedmiu czakr? W jaki sposób się relaksujecie? Znacie perfumy Allvernum?

Skuteczny sposób na relaks z THISWORKS

Liczycie barany a sen nie nachodzi? Ten dzień był wyjątkowo stresujący? Pragniecie symbolicznie oczyścić duszę, uspokoić zmysły, pozbyć sie złych myśli i zmęczenia?

Jeżeli przynajmniej na jedno pytanie odpowiedzieliście na TAK to poznajcie uniwersalny, perfekcyjny lawendowy duet Can`t Sleep Kit Sommeil by thisworks. Przeznaczony tylko dla dorosłych.

HISTORIA I MISJA MARKI

Marka thisworks powstała w 2003 roku, stworzyła ją była dyrektor ds. urody brytyjskiego magazynu VOGUE i międzynarodowa dziennikarka – Kathy Philips, jako antidotum na współczesne życie, mające niekorzystny wpływ na samopoczucie i wygląd skóry.

thisworks inspiruje natura, cechuje holistyczne podejście, oferowane produkty (m.in. kremy, balsamy do ciała, żele pod prysznic) obiecują naturalne piękno (bez użycia niepotrzebnych substancji chemicznych), działają w synchronizacji z naturalnym rytmem człowieka (zegarem biologicznym) i stylem życia.

Omawiany nasenny set thisworks można kupić stacjonarnie jedynie w sieci perfumerii Sephora i w oficjalnym sklepie internetowym.

WIECZORNY RYTUAŁ

Jakie są dobre sposoby na sen? Każdemu sprzyja co innego, trzeba się wsłuchać w siebie. Spacer, wywietrzona sypialnia, seks, ziołowy napar (np. długo parzony czystek), delikatna muzyka, unikanie kłótni i nieprzyjemnych myśli, powstrzymania się od jedzenia na co najmniej 3-4 godziny przed snem to proste przykłady.

Ja każdego wieczora stosuję kroplę perfum, najczęściej są to spokojne, słodkie, ziołowe zapachy, dobrze mi znane, po których nie oczekuję „trzęsienia ziemi”. Zawsze jednak jestem nastawiona na zmiany i dlatego sięgnęłam po preparat thisworks.

CO TO SĄ PERFUMY DO SNU?

Przyznam szczerze, że wymyśliłam sobie taką nazwę, bo nic innego nie przyszło mi do głowy w związku z tym fajnym relaksacyjnym zestawem.

Kryje on w sobie spray błyskawicznie ułatwiający zasypianie, który pachnie lawendą, szałwią, kadzidłem, mokrym drewnem, wetiwerem, paczulą, kamforą, rumiankiem, eukaliptusem. To zapach złożony z kilku części – chłodnej, słodkiej, ciepłej, narastających jedna po drugiej.

Deep Sleep Pillow Spray aplikujemy (przed pójściem spać lub przed medytacją) na poduszkę, narzutę lub kołdrę, na ubranie, po prostu jak najbliżej nosa, aby poszczególne aromaty miały szansę pozytywnie wpłynąć na nasze samopoczucie. Wystarczy jedno psiknięcie, zapach jest długo wyczuwalny.

Stress Check Roll-on oczyszczający umysł i ułatwiający oddychanie dawkujemy bezpośrednio na skórę, tak jak perfumy, np. na nadgarstki, dekolt, kark. Tak, tak, chodzi o to aby mocno się „zaciągnąć”. Woń jest krótkotrwała, bardziej czuję w niej lawendę niż pozostałe składniki.

SPRZYMIERZENIEC OOBE

Zapach niniejszych perfum do snu nie jest mi obcy, jest taki pełny zaufania, spokoju; nieobciążający, ale zmniejsza poczucie czujności. Nie zauważyłam szybszego wejścia w sen, lecz zrelaksował mnie, jakby oswobodził, do tego stopnia (wspomagałam się także muzyką reiki), że po raz kolejny doświadczyłam niesamowitego stanu OOBE, spojrzałam na pewne sprawy inaczej.

DLA KOGO NAJLEPSZY..?

Myślę, iż zestaw Can`t Sleep Kit Sommeil od thisworks to ciekawa propozycja na prezent dla miłośników pachnideł czy nowinek kosmetycznych; przyda się w podróży, jeśli mamy tendencję do nieprzesypiania nocy w nowym miejscu; aromatyczny zapach działa na wyobraźnię i w mgnieniu oka przenosi nas do najdalszych zakątków świata, po prostu tam gdzie jest wolność, spokój i harmonia, jakby inny wymiar.

Stosowanie jest bardzo łatwe, trochę gorzej z wydajnością – obie buteleczki mają po 5ml płynu i musimy pilnować, aby były szczelnie zamknięte (zawartość dosyć szybko wyparowuje). Może zabrzmi to jak lekarskie zalecenie, ale rekomenduję stosować doraźnie (oba naraz), sezonowo, w skrajnych przypadkach niż regularnie.

Znacie preparaty thisworks? Używaliście kiedyś perfumowanych nasennych „pomocników”? Podzielcie się w komentarzach jakie macie sposoby na szybkie zasypianie?

Modne składniki perfum – który najładniejszy?

Piękno odnosi się do tego, kto je postrzega. W dzisiejszym świecie uroda staje się modą, ważne są liczby polubień na portalach społecznościowych 35k, 50k, wówczas podążając za ogółem oceniamy coś jako piękne (efekt halo) i pożądane, np. najnowsze perfumy sygnowane imieniem amerykańskiej gwiazdy.

Leonardo da Vinci mawiał, że „Piękno rzeczy śmiertelnych mija, lecz nie piękno sztuki” i wiele w tym prawdy. Perfumy oceniamy po flakonie, po prostu ich używamy, często nie zastanawiając się co w sobie kryją.

W perfumeryjnym sezonie wiosenno – letnim 2017 modne będą trzy charakterystyczne składniki.

Źródło foto: zapytaj.onet.pl

PERFUMY Z SAKURĄ

Na prowadzenie wysuwa się kwiat wiśni (z jap. sakura), nie przypominam sobie, aby wcześniej tak mocno był lansowany i niedoceniany jednocześnie. Jak pachnie kwiat wiśni? Pierwsze skojarzenie? Wiśnią. Subtelnością, kremową (maślaną) świeżością (choć do kategorii świeżych nie należy), lekką słodyczą; jest ciepły i miękki.

Pięknie komponuje się z piżmem, wanilią, jaśminem, paczulą i zielonymi akordami podtrzymującymi wspomnianą świeżość, wówczas cudownie się rozwinie.

Zapachy z kwiatem wiśni w składzie są bardzo kobiece, nie skomplikowane, urokliwe, oczywiste, ich projekcja jest łagodna, pozytywna, przyjemna dla otoczenia. Ten akord nie ma wieku, kojarzony jest z młodością; przypomina, że życie jest ulotne i trzeba cieszyć się każdą chwilą.

Źródło foto: kobieta.onet.pl

WOŃ MARCEPANU

Aromat słodkiej masy z migdałów i cukru zwanej marcepanem zawartej w perfumach powoduje natychmiastowy i… nieposkromiony apetyt lub odwrotnie – odrzuca, powoduje mdłości, bóle głowy, kojarzy się z nieprzyzwoitością, grzesznym kuszeniem.

Marcepan, obok toffi i czekolady należy do kategorii Guarmand (z fr. smakosz) czyli składników imitujących słodycze, słodki na początku i świeży na końcu, łagodnieje i staje się słodszy i wytrawniejszy w towarzystwie miodu, solonego karmelu i korzenia irysa (przypominającego zapach marchewki), zaś dzięki „wpływom” mięty staje się chłodny i ostrzejszy.

Źródło foto: wikipedia

KAMIENNA NUTA

Turmalin należy do rzadkich wielopłaszczyznowych kamieni znanych ze swoich właściwości zwiększających energię i pewność siebie, niesie mnóstwo emocji. Jego nazwa pochodzi od syngaleskiego turmali / toramalli i dosłownie oznacza zdolność do przyciągania.

Jeszcze nie tak dawno ukrywano go w perfumach niszowych, dziś inspiruje producentów perfum mainstreamowych. Chyba pod względem chwytliwej nazwy a nie woni.

W perfumach okazuje się być ziemistym, kadzidlanym, zimnym, doskonale komponuje się z kwiatem lotosu, kardamonem, kolendrą. Niektórym osobom pachnidła z turmalinem kojarzą się z aromatem dymu, błota, mokrych liści, w których ciężko wyczuć coś przyjemnego.

Moim zdaniem najbardziej przystępną, łatwą do zrozumienia, delikatną, uroczą i kobiecą nutą jest kwiat wiśni. Perfumy z Sakurą doskonale sprawdzą się na każdą okazję, często bowiem w pośpiechu szukamy zapachów całodziennych, pasujących do dowolnych stylizacji. A może jednak warto sięgnąć po kompozycje z nietypowymi nutami jak turmalin albo nieco osłodzić sobie życie marcepanem? Co wybieracie?

Źródło foto: podroze.onet.pl

Jakie nuty w pachnidłach szczególnie lubicie? Używaliście kiedyś perfum z kwiatem wiśni, marcepanem lub turmalinem?

Zapachy Ziemi – fotorelacja ze spotkania zapachowego w Perfumerii Quality (bardzo dużo zdjęć!)

22 kwietnia 2017 w perfumerii Quality w Warszawie (ul. Kędzierskiego 3B) odbyły się cykliczne warsztaty zapachowe dedykowane miłośnikom i kolekcjonerom perfum.

Agnieszka Osiecka śpiewała „Nasza ziemia pachnie człowiekiem, A człowiek pachnie ziemią, Tak jak dzisiaj, tak było przed wiekiem (…)”.

Na powyższym zdjęciu udało mi się uwiecznić aurę jednej z uczestniczek (biała otoczka wokół przedramion), bezgranicznie poddała się upojnym zapachom, spójrzcie na otwartą postawę, przedramiona jakby mówiły „chcę aby zapach obezwładnił moje zmysły”.

Kameralne grono, wspólna pasja do niezwykłego świata pachnideł, dzielenie się swoimi przemyśleniami – te trzy kluczowe czynniki stworzyły wspaniałą i niezapomnianą atmosferę warsztatów.

Tym razem omawiano i przedstawiano Zapachy Ziemi, które określane jako „bezpieczne i spokojne” wyjątkowo w tym dniu uwydatniły swoje „niepokorne oblicze”.

Zapachy kojarzone z ziemią zawierają nuty ziemiste, grzybne, żywiczne; jest to również aromat marchewki, podobnego do niej korzenia (kłącza) irysa, wetiwerii.

Podczas wyjątkowego spotkania zaprezentowano esencje zapachowe, przeanalizowano znaczenie składników perfum; uczestnicy testowali i oceniali pachnidła zawierające omawiane składniki, rozróżniając nuty głowy, serca i bazy.

Wybrane przetestowane przeze mnie zapachy (esencje, perfumy), które przywołują Zapachy Ziemi to:

Geosmina – związek organiczny o wyraźnym zapachu mokrej, błotnistej ziemi i wilgoci. Niektórym kojarzy się z zapachem morza, ryb; charakterystyczną wonią po burzy.

Profvmvm Roma – Thvndra – odzwierciedlenie zapachu leśnej ściółki, wątłego drewna lub mięty i paczuli czyli przyczajony tygrys vs. ukryty smok – zrozumienie Thvndry zależy od koloru naszej duszy.

Xerioff Join The Club – Birdie – jeśli należycie do klubu wytwornych koneserów perfum, ta propozycja stworzona jest dla Was; spokój, aromat soczystej trawy, mokrej ziemi, zielonego jabłka. Dla powściągliwych i ostrożnych…?

Matsutake – po prostu zapach grzyba, wyrazisty, mokry, choć niektórym z obecnych skojarzył się z wonią sosny połączonej ze słodkimi owocami.

Opoponaks – składnik perfum charakteryzujący się intensywnością, kojarzony z miodem, drewnem, bywa słodki i gorzki na przemian; słodko – kadzidlany.

Zaglądajcie na stronę
http://www.perfumeriaquality.pl/warsztaty/warsztaty-zapachowe/
aby dowiadywać się o najbliższych spotkaniach z perfumami!

 

 

Sephora Open Door Lato 2017 (dużo zdjęć)

21 marca 2017 w Warszawie odbył się jeden z ważniejszych dla mnie eventów urodowych – Sephora Open Door Summer 2017, podczas którego zaprezentowano setki produktów: perfumy, kosmetyki do makijażu, pielęgnacji twarzy i ciała oraz akcesoria. Swoje produkty reklamowały m.in. marki amerykańskie, koreańskie, francuskie; wszystkiego można było dotknąć, przetestować, sprawdzić na własnej skórze tekstury, odcienie, kompozycje zapachowe i zachwycić się natychmiastowymi rezultatami, niewątpliwie zachęcającymi do kupna.

Udało mi się wypróbować wiele nowości, dowiedziałam się o kilku nieznanych mi wcześniej markach. Można było również skorzystać z porad makijażystów, stylistek fryzur i mieć pomalowane paznokcie w ramach testów najnowszych lakierów.

Dało się zauważyć dwa wiodące trendy w makijażu na lato 2017 – blask i mat w Marc Jacobs, kolory zielone i niebieskie tuszy do rzęs Givenchy i beżowo – zielone cienie do powiek flagowej marki Sephora (w paletce), szminki wyraziste – różowe na dzień, zaś zgaszone róże, matowe beże na wieczór – Marc Jacobs, Urban Decay, Smashbox, długotrwałe i połyskujące lakiery do paznokci Nailsinc London w prawie wszystkich barwach tęczy z naciskiem na kultową już miętę, różowe złoto oraz lawendę (kolor ten gościł na paznokciach modelek na pokazie ERDEM podczas tygodnia mody w Londynie).

Natomiast w zapachach królowały nuty owocowe, porywające, świeże z powiewem orientu, wiodącymi składnikami zapachów były róża i jaśmin – nieustająco modne od kilku sezonów.

Oczywiste, że najbardziej zainteresowały mnie stoiska marek perfumowych: Tous – pokazywano prawdziwie letnią, kipiącą radością i szczęściem wodę toaletową zatytułowaną Bonjour Seniorita; Givenchy; następnie Salvatore Ferragamo – sprawdziłam całą linię Signorina złożoną zarówno ze świeżych, musujących, upojnych jak i słodkich, tajemniczych, zmysłowych propozycji.

Poznałam również kontrowersyjną francuską markę ETAT LIBRE d`ORANGE – dedykowana prawdziwym koneserom pachnideł, co więcej, propagująca niezależność, śmiejąca się ze stereotypów, wolna od jakichkolwiek uprzedzeń.

Słuchając opowieści o ETAT LIBRE d`ORANGE i w międzyczasie testując pięć wód perfumowanych, szczególnie polubiłam zadziorną a jednocześnie taką „czystą” kompozycję YOU OR SOMEONE LIKE YOU. Wyczuwam w niej liście fiołka, bergamotkę, czarną porzeczkę, różę, zieloną herbatę, w rzeczywistości ponoć skład pozostaje sekretem, niemniej jednak to woń nieco ostra, „zielona” i chłodna na zmianę, dziwna i łatwa do zrozumienia zarazem, identyfikująca mnie i zmieniająca moje oblicze, powodująca pytania typu „to ja czy nie ja?”, „ja marzycielka czy ja pewna siebie..?”. Zapach – zagadka….

Z wielkim zainteresowaniem słuchałam koreańskich historii na temat specjalnych komponentów zawartych w preparatach nawilżających i minimalizujących pory – marka Caolion. Moją uwagę zwrócił sztyft rozświetlający Pore Glowing Moisture Stick rekomendowany skórze zmęczonej i suchej, w formie balsamu przywracającego blask dzięki nawilżeniu, do stosowania pod lub na fluid, a także w ciągu dnia, np. przed ważnym spotkaniem; z powodzeniem zmieści się nawet w małej kopertówce. Nadaje efekt delikatnie promiennej, wypielęgnowanej cery, coś świetnego dla fanek efektu glow (zresztą sama nazwa na to wskazuje).

Nowojorska marka amika: zaprezentowała trzy produkty promujące kreatywność i zdrowie włosów: szampon Triple Rx z rokitnikiem, keratyną i proteinami zboża, przeznaczony dla włosów zniszczonych, pozbawionych witalności i wymagających solidnej regeneracji; w drugiej kolejności do stosowania – bazę wygładzającą, ułatwiającą rozczesywanie, pozwalającą na szybsze suszenie, dodającą blasku, posiadającą funkcję termoochronną a na dodatek mającą wdzięczną nazwę WIZARD czyli czarnoksiężnik; oraz maskę wygładzającą (również rozdwojone końcówki), optymalnie regenerującą, głęboko penetrującą, o silnym działaniu nawilżającym.

Seria niniejszych preparatów pielęgnacyjnych wykorzystuje znamienne właściwości rokitnika (witamina A, E, C) i zawdzięcza skuteczność wysokiemu stężeniu kwasów Omega 7 występujących w oleju rybnym, posiadających działanie antyoksydacyjne i stymulujące produkcję kolagenu jako kluczowego elementu zdrowych włosów.

Event okazał się doskonałą odskocznią od codzienności, zaprezentowano świetną, luksusową ofertę dla nawet najbardziej wymagających klientek perfumerii Sephora, kochających odkrywać nowinki i eksperymentować w świecie piękna. Od super uroczych po eleganckie, łączące prostotę; innowacyjne i unikalne, po energetyczne i relaksujące – takie kosmetyki i zapachy kupicie w Sephorze.

Perfumy ze słowem „mon” w tytule…

Perfumy to hipnotyzująca woń miłości, nasz osobisty podpis, jakby przedłużenie osobowości; jeśli znajdziemy odpowiedni zapach, potrafi sprytnie się odwdzięczyć – poprawić nam nastrój, cudownie rozwinąć na skórze i pozostawić niezapomniane wrażenie wśród osób, z którymi przebywamy.

Zapachy na wiosnę 2017 nie muszą być nudne i przewidywalne. Muszą być takie „nasze”, po które z nieskrywaną przyjemnością będziemy sięgać. Ostatnio zauważyłam pewien znamienny trend w nazwach perfum, mianowicie powróciło słowo „mon” czyli z francuskiego „mój, moje”. Wśród moich propozycji na wiosenne dni (również te chłodniejsze) znajdują się zapachy zarówno mainstreamowe jak i niszowe.

Słowo „mon” w tytule podkreśla, że perfumy mają być intymne, mają mówić o nas, są cennym składnikiem naszej zmysłowości, tej specyficznej aury jaka nas otacza. To często frapuje ludzi, ale o to w tym wszystkim chodzi.

M. MICALLEF – Mon Parfum – to kwiatowo – orientalna woda perfumowana złożona z aromatycznej mieszanki świeżych nut soczystej mandarynki i kwiatu pomarańczy połączonych z ciepłem wanilii, passiflory i zagadkowego wetiweru. Zniewalającej zmysłowości dodają akordy paczuli, piżma i przesłodkiego toffi. Mon Parfum to esencja kobiecości i tajemniczej osobowości w luksusowym wydaniu.

M. MICALLEF – Mon Parfum Crystal – to druga kobieca propozycja z osobistej kolekcji Martine Micallef. Zawarto w niej wyrazisty różowy pieprz i pudrowy cynamon, tworzące stanowczą ramę dla zmysłowego serca zapachu – kruchego i delikatnego bukietu bułgarskich róż otulonych smakowitą wanilią. I pomyśleć, że za sprawą zapachu Mon Parfum Crystal życie może być usłane różami! Finał kompozycji należy do słodkiego toffi, ambry i piżma. Cztery z nich opisałam.

M. MICALEEF – Mon Parfum Gold – to najbardziej tajemnicza i mroczna kompozycja z całej trójki. Jeden ze składników pozostaje sekretem. Śliwka, czerwone jagody, dojrzała mandarynka w nucie głowy rozpoczynają w naszych myślach, marzeniach wędrówkę orientalną nocą, podczas której nie grozi nam chłód, gdyż wanilia i piżmo otwierają przed nami serce złożone z upojnej tuberozy, ciepłego, sensualnego jaśminu i kwiatu pomarańczy. Całość urzeka seksowną słodyczą, taką do skosztowania i zachwycania się bez końca. Wszystkie trzy prezentowane zapachy M. MICALEEF do kupienia w perfumeriaquality.pl

Guearlain – Mon Guerlain – to jedna z najgłośniejszych premier pierwszego kwartału 2017 roku, nastawiona na dotarcie do jak najszerszego grona nowych klientów. Szczerze powiedziawszy na mnie pachnie niczym toffi, zaś końcówka zapachu przypomina mi nie istniejącą już wodę Indian Summer by Proscilla Presley. Początek i finał kompozycji owiany jest delikatną świeżością, na stronie Guerlain nie znalazłam mowy o świeżych ingredientach jakoby zawartych w Mon Guerlain.  Tak naprawdę, nie znajdziemy tutaj wyszukanych składników (wiele fanów perfum oczekiwało skandalu!), jest lawenda, jaśmin sambac, drzewo sandałowe, wanilia tahitensis, ale są zamknięte w ikonicznym flakonie – symbolu współczesnej kobiecości. Do kupienia w perfumeriach internetowych.

Yves Saint Laurent – Mon Paris – szyprowa kompozycja dla pań lubiących w perfumach akordy słodkich owoców, eterycznych kwiatów i poświatę ciepłej wanilii. W składzie mamy truskawkę, malinę, bergamotkę, woń kalonu (powiew morskiej bryzy), następnie gruszkę, kwiat pomarańczy, jaśmin sambac, białą piwonię, daturę. Paczula, białe piżmo, ambroxan, drzewo cedrowe, mech. Zapach jest musujący, emanuje kobiecością, uwodzi. Na mojej skórze nieco kremowy, ale z pewnością ciepły. W kolekcji występuje również zapach Mon Paris Star Collector z gwiazdkami na czarnej tasiemce. Do kupienia w perfumeriach internetowych.

PERFUMY Z TYTUŁEM „MON”

Istnieje bądź istniało jeszcze wiele pachnideł, które w nazwie mają słowo „mon”, np. Bvlgari i linia Mon Jasmin Noir, Bourjuis – Mon Parfum, JFenzi – Mon Amie, L`ARTISAN – seria Mon Numero, Annick Goutal – Mon Parfum Cherie Par Camille, Majda BEKKALI – Mon Nom Est Rouge, Viviene Westwood – Mon Boudoir, Kiotis – Mon Parfum, Paloma Picasso – Mon Parfum.

Jakie znacie perfumy ze słowem „mon” w tytule?