Jacques Battini Ventus Sphere (recenzja perfum)

Ventus, jako jeden z trzech damskich zapachów należących do letniej kolekcji Jacques Battini zatytułowanej Sphere (z ang. kula ziemska, sfera, aura) wreszcie pojawia się na łamach mojej strony. Zwlekałam z recenzją, gdyż czekałam na środek lata, aby go lepiej zrozumieć. 

Wspominałam na blogu, że Ignis Sphere ze względu na zdecydowane składniki to najbardziej arabskie perfumy w historii marki. Ventus (z ang. powietrze, wiatr) to propozycja należąca do innej rodziny zapachowej, która sprosta wymogom pań ceniących świeże, ozonowe, „zielone”, owocowo – kwiatowe z odrobiną piżma bowiem czerpie z bogactwa wcześniej wydanych kompozycji z kryształkiem Swarovskiego.

Ventus Sphere (powietrze, wiatr) kryje w sobie nuty japońskiej cytryny, akordy granatu, magnolii, maliny, peonii, bursztynu i piżma. Pierwsze uniesienie, w którym króluje cytryna i granat, wyznacza świetlistą drogę do kwiatowego serca złożonego z upojnej magnolii, delikatnej peonii i dojrzałej maliny. Bazowe nuty bursztynu i krystalicznego piżma są tylko tłem, utwierdzają mnie w przekonaniu, że Ventus Sphere przez cały czas pozostaje świeży, zimny, prawdziwie letni a nazwa doskonale pasuje do charakteru i flakonu (ozdobionego wspomnianym kryształkiem Swarovskiego).

Naturalne i dźwięczne składniki stanowią harmonijne elementy historii jaką Ventus Sphere pisze każdego dnia. Musujący, soczysty, czasem przywodzi na myśl spacer po hesperydowym ogrodzie a czasem symbolizuje marzenie o chłodzie podczas upalnego dnia. Inspirowany wiatrem, czystym powietrzem, kojarzy się z czystością źródlanej wody, rodzącego się i pulsującego życia. On nie trwa chwilę, „inhaluje” świeżością, pozwala wyrazić indywidualny styl i pewność siebie.

Łatwy w noszeniu, niezwykle przyjemny, pozbawiony kontrastów i niedopowiedzeń; uniwersalny i nie pozbawiony kobiecości. Luźno oparty na filozofii ZEN, staje się odą do niedoścignionego wiatru. Przepełniony wonią cytrusów, owoców i kwiatów, akceptuje właściwie cytrusy i subtelny powiew zamkniętych pąków kwiatów.

Zakończenie (nuta serca przechodząca w nutę podstawy) pozostawia piękny, zmysłowy woal, dla którego warto poznać Ventus Sphere. Więcej informacji o niniejszych perfumach znajdziecie na oficjalnej stronie Jacques Battini, polecam odwiedzić również sklep internetowy lub drogerię hebe.

Jedna myśl nt. „Jacques Battini Ventus Sphere (recenzja perfum)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>